Agnieszka Radwańska wygrała z Julią Goerges w Wuhan

Agnieszka Radwańska wygrała 7:5, 7:5 z Niemką Julią Goerges w drugiej rundzie turnieju WTA w chińskim Wuhan. Mecz trwał blisko dwie godziny. Rozstawiona z numerem 9. Polka wywalczyła 500. zwycięstwo w karierze.

Polka w trzeciej rundzie zmierzy się z 21-letnią Australijką Ashleigh Barty, która wyeliminowała Brytyjkę Johannę Kontę, wygrywając 6:0, 4:6, 7:6 (7-3).

Reklama

W pierwszej rundzie 13. w rankingu WTA Radwańska pokonała Słowaczkę Magdalenę Rybarikovą 6:4, 7:5.

Pierwszego gema, toczonego w upale spotkania z Goerges, Polka wygrała przy własnym serwisie do 30. Po chwili rywalka odpowiedziała tym samym. W trzecim gemie, przy podaniu Radwańskiej, Goerges prowadziła już 30:0, ale nasza tenisistka zdobyła cztery punkty z rzędu i nie pozwoliła się przełamać.

Jeszcze większą szansę na przełamanie miała chwilę później Radwańska. 27. na liście światowej Goerges obroniła jednak break-pointa. "Isia" wyszła za moment na prowadzenie 3:2 po wygranym gemie do zera, ale Niemka, choć nie bez kłopotów, doprowadziła do remisu.

Radwańska pogubiła się w siódmym gemie. Przy jej serwisie Goerges błyskawicznie objęła prowadzenie 40:0 i miała otwartą drogę do przełamania. Polka pokazała jednak charakter, wzmocniła serwis i odrobiła straty, broniąc trzy break-pointy, a potem wygrała gema na 4:3.

Nasza zawodniczka chwilę później zmarnowała podobną szansę jak Niemka. Prowadziła już 40:15 przy serwisie Goerges, ale nie potrafiła przełamać przeciwniczki. Kolejne gemy także wygrywały serwujące. Radwańska zakończyła precyzyjnym atakiem w linię boczną, wygranego do 30, gema na 6:5.

W 12. gemie, po podwójnym błędzie serwisowym Goerges, Radwańska miała piłkę setową i nie zmarnowała okazji, przełamując rywalkę na 7:5, po raz pierwszy w tym meczu. Pierwszy set trwał 53 minuty, a zaraz po nim obie zawodniczki udały się na krótką przerwę ze względu na ogromny upał w Wuhan.

Po wznowieniu gry Radwańska męczyła się przy swoim podaniu, ale ostatecznie wygrała na przewagi. Za to w drugim gemie, wykorzystała drugiego break-pointa i przełamała Niemkę na 2:0. Polka krótko się jednak cieszyła, bo Niemka nie złożyła broni i momentalnie odrobiła stratę przełamania.

Radwańska na koniec czwartego gema popisała się rewelacyjną akcją w obronie. Dzięki "minięciu" rywalki w trudnej sytuacji znów ją przełamała i wyszła na 3:1. Niemka ponownie odrobiła stratę. Festiwal przełamań (cztery z rzędu) trwał w najlepsze, a przerwała go Goerges, w końcu wygrywając własne podanie i doprowadzając do remisu 3:3.

Trzy następne gemy także wygrywały serwujące. Polka objęła prowadzenie 5:4. Stojąca pod ścianą Niemka wytrzymała próbę nerwów i wygrała kolejnego gema na przewagi.

Radwańska zachowała więcej sił w końcówce. Polka znów objęła prowadzenie, wygrywając 11. gema do zera. Zakończyła go asem serwisowym. Potem przy podaniu Goerges wyszła na prowadzenie 40:0. Atakująca Niemka obroniła dwie piłki meczowe, mimo ofiarnej obrony Radwańskiej. Trzeci meczbol padł jednak łupem Polki, po dużym aucie Niemki.

Wynik meczu drugiej rundy:

Agnieszka Radwańska (Polska, 9.) - Julia Goerges (Niemcy) 7:5, 7:5

WS

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | Julia Goerges

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje