Wimbledon - Radwańska "czarnym koniem"? Na to wygląda

W drugi poniedziałek Wimbledonu zostaną rozegrane wszystkie mecze czwartej rundy wielkoszlemowego turnieju. Trwa jednak poważna karuzela nazwisk, scenariuszy i wszelkich możliwych spekulacji. W nich często przewija się nazwisko Agnieszki Radwańskiej.

Interia zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu Radwańska - Janković. Początek ok. godz. 14

Reklama

Tutaj znajdziesz relację LIVE w wersji mobilnej

Choć krakowianka po słabszej pierwszej połowie sezonu wypadła z czołowej dziesiątki rankingu WTA Tour, a w Londynie jest rozstawiona dopiero z numerem 13., to jednak wymieniana jest ostatnio w gronie kandydatek do zwycięstwa tuż za Amerykanką Sereną Williams (nr 1.) i Rosjanką Marią Szarapową (4.), a przed Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki (5.), Czeszką Lucie Safarovą (6.) i Amerykanką Venus Williams (16.).

- Czy ma pan jakieś wątpliwości co do tego, że Aga, jak mało kto, wie jak należy grać na trawie? Myślę, że do tego nikogo nie trzeba przekonywać, a wystarczy spojrzeć na obecną sytuację w dolnej połówce drabinki. Jeśli się teraz wszystko potoczy zgodnie z logiką i pozycjami w rankingu, to Aga spokojnie powinna dojść do półfinału. Jeśli w nim trafi na Caroline, to uważam, że też może sobie z nią poradzić - powiedziała Interii Lindsay Davenport, mistrzyni Wimbledonu z 1999 roku.

- Ja bym się za bardzo nie przejmowała zniżką w rankingu, przecież nie jeden raz Serena, Venus czy Maria spadały nawet o kilkadziesiąt miejsc, a po kilku miesiącach wracały do czołówki. Agnieszka jest jedną z tych zawodniczek, które potrafią przez długi czas utrzymywać stabilny poziom gry i wyników. W Eastbourne potwierdziła, że zaczyna wracać do wysokiej dyspozycji i tutaj także gra swój bardzo dobry tenis. Widzę ją spokojnie w półfinale, a kto wie czy w niedzielę nie zagra przeciwko Serenie czy Marii w finale, kto wie - dodała.

Radwańska już raz była bliska wywalczenia tytułu na londyńskiej trawie, bowiem w 2012 roku przegrała w finale z Sereną William w trzech setach. Wówczas postawiła Amerykance wysoko poprzeczkę, chociaż sama była przeziębiona, grała z gorączką i miała zapalenie krtani, które poważnie utrudniało jej mówienie, a nawet zmusiło do wyjścia z konferencji prasowej po półfinale.

- Ok, możemy porozmawiać o Agnieszce na tegorocznym Wimbledonie, ale jeśli nie będzie pan pytał o naszą współpracę z początku roku. Agnieszka jest bardzo waleczną dziewczyną i ma niesamowicie mocny charakter. Jeśli się na coś uprze, to zrobi wszystko, żeby to zrealizować, a w tej chwili widać u niej dużą motywację. Poczuła wiatr w żaglach na trawie i myślę, że on dalej ją zaprowadzi. Czy to będzie półfinał, finał, czy coś więcej? Nie wiem, nie lubię wróżyć, ale na pewno stać ją teraz na wielki wynik. Na pewno będę trzymała za nią mocno kciuki - powiedziała Interii Martina Navratilova, urodzona w Czechosłowacji, ale przez większość kariery grająca w barwach USA.

Dziewięciokrotna triumfatorka Wimbledonu od grudnia do maja była koordynatorką i trenerką w teamie Radwańskiej. Jednak w wyniku nadmiaru innych jej obowiązków obie panie zdecydowały się zakończyć współpracę po przyjacielsku.

- Zawsze trzymam kciuki za Agę, bo to jedna z nielicznych dziewczyn, które urodziły się, by grać pięknie i niesamowicie skutecznie na trawie. Mam wrażenie, że ten spadek w rankingu jest tylko chwilowy i może jej tylko pomóc w odzyskaniu motywacji do jeszcze lepszej gry. Lubię oglądać jej mecze, zwłaszcza na trawie, bo przypominają mi czasu, kiedy tenis nie był taki siłowy. Dzisiaj niewiele dziewczyn pracuje nad techniką, no a mało która ma taki potencjał w głowie, jak Agnieszka - powiedziała Interii Czeszka Jana Novotna, która swój jedyny wielkoszlemowy tytuł wywalczyła właśnie w Londynie w 1998 roku.

- Jeśli spojrzeć na górną połówkę, to chyba nie będę oryginalna, jak powiem, że finalistkę wyłoni mecz Sereny z Marią. Trudno sobie tam wyobrazić inny scenariusz. Natomiast na dole drabinki jestem przekonana, że dojdzie do półfinału Wozniacki-Radwańska, a w nim dałabym szanse 40-60, bo jednak trawa to nawierzchnia Agi, zdecydowanie - dodała.

W poniedziałek po południu, w drugim meczu na korcie numer 3., Radwańska spotka się w 1/8 finału Wimbledonu z była liderką rankingu WTA Tour - Serbką Jeleną Janković (nr 28.). Choć jeszcze nie grały ze sobą na trawie, to na korzyść krakowianki przemawia bilans dotychczasowych pojedynków 5-2, z których wygrała wszystkie na szybkich twardych kortach, a porażki poniosła na najwolniejszej ziemnej nawierzchni.  

Zwyciężczyni tego meczu w ćwierćfinale trafi na lepsza zawodniczkę w rywalizacji Amerykanki Madison Keys (21.) z Białorusinką Olga Goworcową. 

Z Londynu Tomasz Dobiecki

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Radwańska | tenis | Wimbledon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje