Casillas chce w końcu zdobyć Puchar Króla

Iker Casillas, bramkarz Realu Madryt, przyznał na oficjalnej stronie internetowej klubu, że zdobycie Pucharu Króla jest dla niego bardzo ważne.

"Królewscy" na triumf w tych rozgrywkach czekają od 1993 roku, co oznacza, że Casillas choć wygrał z Realem prawie wszystko, wciąż pozostaje bez Pucharu Króla.

Reklama

W środę na Mestalla w Walencji przeciwnikiem podopiecznych Jose Mourinho będzie Barcelona. Tym samym w ciągu kilku dni dojdzie do drugiego pojedynku tych drużyn. W sobotę, w spotkaniu ligowym w Madrycie, padł remis 1-1.

"To bardzo ważne trofeum dla Realu, którego nie możemy zdobyć od 17 lat. Ono dla nas może okazać się jeszcze ważniejsze, jak je wygramy, gdyż doda nam sił witalnych. Ja go jeszcze nie zdobyłem, choć gram tutaj od ponad 11 lat" - powiedział Casillas.

"Wierzymy, że nadszedł czas na kolekcjonowanie trofeów. Wiemy, że w środę zadanie nie będzie łatwe. To będzie wspaniały mecz pomiędzy dwoma najlepszymi zespołami w Hiszpanii. Wszystko się może zdarzyć. Mamy nadzieję, że to my będziemy górą" - dodał.

Finał Pucharu Króla to jednak nie koniec Gran Derbi w tym sezonie. 27 kwietnia i 3 maja obie drużyny spotkają się w półfinale Ligi Mistrzów. Casillas teraz myśli jednak tylko o najbliższym pojedynku.

"Mamy nadzieję, że na boisku nie będzie żadnych zgrzytów, a jedynym tematem, o którym będą rozmawiać zawodnicy stanie się piłka nożna. Chcemy grać uczciwie i nikt z nas nie będzie prowokował rywala. Udowodnimy, że jesteśmy dżentelmenami na boisku i tego samego oczekujemy od drugiej strony" - stwierdził 29-letni bramkarz.

"Nigdy nie działamy tak, by przeciwnik dostał czerwoną kartkę. Mamy nadzieję, że nasi rywale zachowają się tak samo. Ten mecz będą oglądać miliony kibiców, dlatego fani obu drużyn muszą zachowywać się modelowo, pomimo wzajemnej rywalizacji" - dodał.

Casillas przyznał też, że Mourinho, który "Królewskich" prowadzi dopiero od tego sezonu, zmienił mentalność piłkarzy Realu.

"Szkoleniowiec jest zwycięzcą i od pierwszego dnia uznał, że Puchar Króla jest ważny. Dla niego jednak każde spotkanie jest istotne i dlatego sprawił, że teraz skupiamy się tylko na środowym meczu" - powiedział kapitan Realu.

"To jest ta różnica, którą wkładał nam do głów, czy graliśmy z Murcią, Levante, Atletico czy Sevillą. Wyczuliśmy jego pragnienie, żeby dojść do finału i go wygrać" - zakończył Casillas.

Dowiedz się więcej na temat: Iker Casillas | Real Madryt | FC Barcelona | Puchar Króla

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama