Dominator w bramce Red Wings!

W nowym sezonie Czeski internacjonał, bohater Igrzysk Olimpijskich w Nagano, bramkarz złotej drużyny Dominik Hasek, od nowego sezonu stanie w bramce Detroit Red Wings. Sześciokrotny zdobywca Vezina Trophy, przyznawanej dla najlepszego bramkarza NHL, w przyszłym sezonie jako bramkarz Red Wings zarobi 9 milionów dolarów.

Menedżerowie z Buffalo mieli bardzo ciężki orzech do zgryzienia, bowiem do północy w sobotę musieli podjąć decyzjó o tym, czy zatrzymają "Dominatora". Ten jednak miał opcję w kontrakcie, że albo zarobi w sezonie 2001/2002 9 milionów, albo klub odstąpi go do innego zespołu gotowego zapłacić mu żądaną sumę.

Reklama

W zamian za Haska z drużyny Czerwonych Skrzydeł do Buffalo przejdzie rosyjski lewoskrzydłowy Slava Kozlov. Red Wings dołożyli również prawo do gracza z pierwszej rundy draftu w 2002 roku.

W ubiegłym sezonie Hasek zarabiał 7 i pół miliona, a jego Sabres po zaciętym boju ulegli Pingwinom, ale Hasek po raz szósty został wybrany najlepszym bramkarzem NHL.

Plotki o zakończeniu kariery brały się stąd, że Hasek zastrzegł sobie, że przejdzie tylko do drużyny, która będzie się liczyć w walce o Puchar Stanleya.

Agent czeskiego multimilionera, Rich Winter, odmówił jakichkolwiek komentarzy na temat transferu Dominatora, tłumacząc że jeszcze jest zajęty wyjaśnianiem szczegołów kontraktu samemu Haskowi.

Po jednym ze spotkań ubiegłego sezonu udało nam się zamienić kilka zdań ze słynnym "Dominatorem". Hasek od razu zastrzegł, że o pieniądzach, kontraktach itp. nie rozmawiamy.

INTERIA:- W 1998 roku finałowy mecz hokejowy igrzysk olimpijskich w Nagano, na wielkich telebimach w centrum Pragi oglądało ponad 100 000 Czechow. Po Twojej wręcz nieprawdopodobnie skutecznej grze, pokonaliście naszpikowaną gwiazdami Rosję. Nikt nie miał wątpiliwości, ze byłeś ojcem zwycięstwa?

- To było niesamowite - roześmiał się wyraźnie wzruszony Dominik Hasek. - Całe Czechy szalały, to były wspaniale momenty. Do końca życia nie zapomnę syreny kończącej ten nasz wielki, zwycięski bój z Rosjanami. Nasz sukces był tym większy, że przed meczem niewielu stawiało na nas. W barwach Rosji grała przecież cała śmietanka NHL, byłem ostrzeliwany przez najlepszych napastników świata. To był mój wielki dzień.

INTERIA:- Po waszym wielkim triumfie, rozentuzjazmowane tłumy kibiców zgromadzone na ulicach Pragi skandowały "Hasek na prezydenta". Czy myślisz o polityce?

- Wiem, słyszałem - Hasek znów uśmiecha się. - Mówił mi o tym prezydent Czech, Vaclav Havel, kiedy gratulował mi złotego medalu. Tych, którzy się obawiają o swoje posady, uspokoję. Nie wybieram się do polityki przynajmniej na razie.

INTERIA:- Jak często spotykacie się z kolegami z ówczesnej reprezentacji?

- W ciągu sezonu NHL to niemożliwe. Oczywiście, widujemy się przy okazji meczów ligi NHL, ale o jakichś wspólnych zjazdach nie ma mowy.

INTERIA:- Czy często odwiedzasz Czechy?

- Tylko latem w czasie wakacji. Moje dzieci chodzą do szkoły w Buffalo, więc częstsze wyjazdy są praktycznie niemożliwe.

INTERIA:- W Czechach musisz być bardzo popularny?

- Hokej obok piłki nożnej jest sportem narodowym w Czechach, więc zrozumiałe że ja, czy Jaromir Jagr jesteśmy gwiazdami i wszyscy nas znają, czasem nawet lepiej niż polityków.

INTERIA:- Czy wybierasz się na Olimpiadę do Salt Lake City, aby bronić złotego medalu sprzed czterech lat?

- Jest jeszcze daleko do Olimpiady, ale gdy zdrowie dopisze, bardzo bym chciał na koniec kariery zagrać na Olimpiadzie, chociaż nie wiem czy zmieszczę się w składzie. My, Czesi, mamy dużo dobrych bramkarzy, także nawet jak nie zagram to będę z drużyną, przecież znam smak zwycięstwa na Olimpiadzie. Pomogę drużynie doświadczeniem.

INTERIA:- Czy coś Ci utkwiło w pamięci jeżeli chodzi o Polskę lub Polaków?

- Z Polską raczej zawsze wygrywaliśmy. Chociaż pamiętam taki mecz. Było to chyba w 1985 albo 1986 roku na mistrzostwach świata w Moskwie. Przegraliśmy z wami wtedy 1-2. Ja nie grałem w tym meczu, ale pamiętam, że był to dramat dla wszystkich Czechów. Sprawiliście nam wtedy zimny prysznic.

INTERIA:- Dziękujemy za rozmowę

- Ja również dziękuję i pozdrawiam wszystkich fanów hokeja w Polsce i w

Czechach.

Rozmawiał Chris Reiko, USA

Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | NHL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje