Grzegorz Proksa o Arturze Szpilce

Dzierżący od niedawna tytuł mistrza Europy w wadze średniej Grzegorz Proksa (26-0, 19 KO) wróży wielką przyszłość w wadze ciężkiej Arturowi Szpilce (8-0, 6 KO).

Niezwykle popularny w ostatnim czasie "Szpila" 15 października dopisał do swojego rekordu zwycięstwo przed czasem nad byłym pretendentem do mistrzostwa świata, Jamajczykiem Owenem Beckiem.

Reklama

Proksa docenia również ludzi pracujących wokół Artura. Obu utalentowanych i niepokonanych pięściarzy łączy również osoba Fiodora Łapina, który pracuje w narożniku bokserów.

- Artura Szpilkę prowadzą ludzie, którzy znają się na rzeczy. W grupie 12 Round KnockOut Promotions znajduje się przecież mistrz świata w kategorii junior ciężkiej, czyli Krzysztof Włodarczyk, więc promotorzy wiedzą, w jaki sposób powinna się rozwijać kariera Artura.

- Szpilka to chłopak o wielkiej ambicji. Chce bić się z coraz lepszymi i się rozwijać. Ostatnio pokonał Owena Becka, a to znane nazwisko w wadze ciężkiej. Myślę, że Artur po tej walce zyskał jeszcze większą motywację do pracy. Obserwuję go w ringu i widzę, że ten bokser umie sobie tam świetnie radzić. Z całą pewnością uważam, że Szpilkę stać na to, aby "zamieszać" w wadze ciężkiej. Jest szybki, nie boi się. W porządku, na razie walczył głównie z pięściarzami, którzy przyjmują ciosy, a rzadziej oddają. Wydaje mi się jednak, że będzie sobie dobrze radził również z mocniejszymi przeciwnikami - powiedział "Super G".

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | boks | proksa | Grzegorz Proksa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje