Janikowski skuteczny, mimo tego porażka Raiders w Miami!

Sebastian Janikowski znów zagrał znakomicie, robił co mógł, zdobył 9, czyli ponad połowę punktów drużyny, ale Raiders ulegli w Miami tamtejszym Dolphins 17-23.

Przed rokiem w Miami, rozgrywający Dolphins Jay Fiedler w ostatnich sekundach meczu zdobył przyłożenie, które zadecydowało o triumfie jego ekipy. Raiders pałali więc wielką chęcią rewanżu, ale mimo że mecz znów był zacięty do ostatnich sekund, ponownie wygrali Dolphins. Dla drużyny z Miami był to mecz o wszystko, przegrana mogła ich wyeliminować z playoffs, stąd zaczęli oni nad wyraz ostro.

Reklama

Początek meczu to bardzo agresywna gra obrony z Miami, rozgrywający Raiders Rich Gannon przy próbach podań nie zdążył nawet wziąć zamachu ręką, a już padał powalony na murawę przez Jasona Taylora.

Dolphins po przejęciu piłki długim 40 jardówym podaniem Fiedlera do Chambersa doszli aż na 11 jard. Obrona Oakland przetrzymała ataki i gospodarze objęli prowadzenie 3-0 po fieldogoalu Olindo Mare.

Co prawda niemal natychmiast Sebastian Janikowski szybko wyrównał pewnym uderzeniem z 26 jardów, ale gospodarze natychmiast odpowiedzieli przyłożeniem. Jay Fiedler świetnie podał w pole touchdown do Crisa Cartera, a ten jedna ręką złapał piłkę wykonując przyłożenie i Delfiny prowadziły już 10-3.

Dla tych, którzy oglądali ostatnie 5 zwycięstw Jeźdźców, Raiders byli nie do poznania, futboliści Miami robili co chcieli, świetnie rzucał Fiedler, do tego ważne jardy dla Dolphins z łatwością zdobywał runningback Ricky Williams. Po przejściu w ciągu 7 minut prawie 95 jardów, gospodarze prowadzili 17-3.

Przez pierwsze 25 minut gry Raiders tylko raz przebyli z piłką pełne 10 jardów na first down. Dopiero końcówka drugiej kwarty to seria szarż runningbacka z Oakland Tyrona Wheatley, po której Jeźdźcy dotarli aż na 15 jard Miami, ale nie zdołali zdobyć przyłożenia. Niezawodny Sebastian Janikowski z 38 jardów bardzo pewnie uderzył za 3 punkty, ale niewiele to zmieniło, bo na tablicy wyników, gospodarze prowadzili 17-6.

Po przerwie Raiders próbowali odrobić straty, ale obrona Miami bardzo krótko kryła skrzydłowych z Oakland. Szczęście, że srebrno-czarni maja Janikowskiego. Polak na Florydzie kopał bezbłędnie. Po pierwszej akcji w trzeciej kwarcie z 45 jardów potężnym uderzeniem zmniejszył przewagę Dolphins do ośmiu punktów.

W odpowiedzi kopacz z Miami, Olindo Mare z 27 jardów podwyższył na 20-9 dla Dolphins.

Defensywa Miami trzymała się mocno, pękła dopiero na początku czwartej kwarty, wtedy to zimną krwią wykazał się Gannon, naciskany do końca utrzymał piłkę w dłoni, po czym świetnie podał do Jerry Portera na touchdown. Natychmiast Raiders zdecydowali się na akcję za 2 punkty i ponownie Porter złapał podanie Gannona. Tak więc na początku czwartej kwarty Dolphins prowadzili, ale już tylko 20-17.

Obrona Raiders mimo braku kontuzjowanych Tory Jamesa i Charlesa Woodsona radziła sobie coraz lepiej, powstrzymując fale ataków, a kopacz Olindo Mare z 40 jardów fatalnie spudłował. Jeźdźcy odzyskali piłkę i mieli do nadrobienia tylko 3 punkty.

Zabawna sytuacja miała miejsce w połowie czwartej kwarty, kiedy to Bill Romanowski próbował złapać Fiedlera, udało mu się chwycić quarterbacka Miami za nogę. Fiedler po krótkiej szamotaninie wyślizgnął się, a olbrzymi "Romo" został z butem w dłoniach.

Tim Brown rozgrywał zdecydowanie najsłabszy mecz w sezonie jeśli nie w karierze. Brown złapaną po puncie piłkę wypuścił, a fumble nakryli Dolphins. Kopacz Mare tym razem z 41 jardów trafił podwyższając na 23-17 dla Miami.

Do końca meczu było dwie i pół minuty, przyłożenie Raiders i dodatkowy punkt Janikowskiego mogło dać im wygraną. Rich Gannon długim podaniem próbował podawać do Jerry Rice'a, jednak wysoką piłkę złapał obrońca Miami Jamar Fletcher i praktycznie to przechwycenie zakończyło mecz.

Najpewniejszym punktem Raiders był znów Sebastian Janikowski. Polak w pięknym stylu zdobył 9 punktów, tym razem jednak do jego poziomu nie dostosowali się koledzy z ataku..

Oakland Raiders pozostali liderami, ale już tylko AFC West, o miejsce w playoffs Raiders do końca sezonu zasadniczego będą walczyć u siebie, najpierw podejmą Denver Broncos, a tydzień później Kansas City Chiefs.

Chris Reiko, USA

ChrisReiko@hotmail.com

Wyniki 15. serii spotkań NFL:
Atlanta Falcons - Seattle Seahawks         24-30 (dogr.)
Chicago Bears - N.Y. Jets                  20-13
Miami Dolphins - Oakland Raiders           23-17
Detroit Lions - Tampa Bay Buccaners        20-23
Houston Texans - Baltimore Ravens          19-23
Buffalo Bils - San Diego Charges           20-13
Pittsburgh Steelers - Carolina Panthers    30-14
Minnesota Vikings - New Orleans Saints     32-31
Philadelphia Eagles - Washington Redskins  32-21
Cincinnati Bengals - Jacksonville Jaguars  15-29
Cleveland Browns - Indianapolis Colts      23-28
Denver Broncos - Kansas City Chiefs        31-24
N.Y. Giants - Dallas Cowboys               37-7
San Francisco 49ers - Green Bay Packers    14-20
St. Louis Rams - Arizona Cardinals         30-28 W poniedziałek:
Tennessee Titans - New England Patriots 24-7
Dowiedz się więcej na temat: obrona | mecz | porażka | Sebastian Janikowski | miami

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje