Kadra Polski kobiet w ciężarach trenuje w COS w Giżycku

Kadra Polski kobiet w podnoszeniu ciężarów od 20 stycznia trenuje na pierwszym tegorocznym obozie w Centralnym Ośrodku Sportu w Giżycku. Trener Waldemar Ostapski powołał na zgrupowanie jedenaście zawodniczek.

Pobyt w mazurskim ośrodku zakończy się 1 lutego, w dwa tygodnie później kadrowiczki spotkają się ponownie, tym razem w COS w Cetniewie.

Reklama

- Rozpoczęliśmy przygotowania do dwóch głównych tegorocznych imprez - kwietniowych mistrzostw Europy w Izraelu i jesiennych mistrzostw świata w Kazachstanie. Kadra trenuje w Giżycku od dawna, odpowiada nam atmosfera ośrodka, życzliwość kierownictwa, bardzo dobra baza, prawie rodzinna atmosfera - powiedział trener Ostapski.

Na obozie nie ma dwóch zawodniczek z kategorii 63 kg, które w ubiegłych latach miały pewne miejsce w reprezentacji: Anny Leśniewskiej i Katarzyny Ostapskiej. W październikowych mistrzostwach świata we Wrocławiu Leśniewska była 14., a Ostapska uplasowała się na 16. pozycji.

- Rozmawiałem z zawodniczkami, jasno postawiłem sprawę. Mnie nie interesuje bycie w kadrze, tylko wyniki. Przed nikim drzwi nie zamykam, ale jeżeli nie będzie zdecydowanej poprawy wyników, to do zespołu wejdą inne, młodsze dziewczyny, które w perspektywie trzech lat będą walczyły o start w igrzyskach w Rio de Janeiro. Nie ma na obozie mojej córki, która także musi się określić - albo sport albo nauka - dodał szkoleniowiec.

Na zgrupowaniu jest także Marieta Gotfryd, która przyjechała do Giżycka po raz pierwszy nie jako zawodniczka, tylko jako asystentka sztabu szkoleniowego.

- Jest naszym dobrym duchem, ma doskonały kontakt z dziewczynami, z którymi przecież dźwigała i startowała w zawodach. Wiem, że one ją szanują i lubią. Pomoc Mariety jest dla nas bardzo ważna - zaznaczył Ostapski.

W Giżycku zawodniczki nie spędzają całych dni wyłącznie na sali treningowej. Mają także czas na odpoczynek, ale i na inne zajęcia. Były już na miejskiej kręgielni, gdzie rozegrały turniej, jeździły na łyżwach, w planie są jeszcze bojery i długie spacery.

- Mamy dużo ćwiczeń przygotowania ogólnego, pracujemy nad siłą, ale powoli - bez dużych obciążeń. Dziewczyny przyjechały na zgrupowanie po zimowej pracy w klubach i... wygląda to różnie. Zatem, bez nazwisk, powiem tylko, że praca mogła być w kilku przypadkach lepiej wykonana. Teraz trzeba nadrabiać zaległości - zakończył trener kadry kobiet.

Na obozie w Giżycku trenują: Marzena Karpińska (Znicz Biłgoraj), Joanna Łochowska (UKS Zielona Góra), Agata Grzegorek (MAKS Tytan Oława), Magdalena Pędzich (UOLKA Ostrów Maz.), Jolanta Wiór (GKS Andaluzja Piekary Śl), Patrycja Piechowiak (LKS Budowlani Nowy Tomyśl), Milena Kruczyńska (UOLKA Ostrów Maz.), Ewa Mizdal (Unia Hrubieszów), Magdalena Pasko (Lechia Sędziszów), Sabina Bagińska (WKS Śląsk Wrocław), Kinga Kaczmarczyk (MAKS Tytan Oława).

Dowiedz się więcej na temat: podnoszenie ciężarów | Giżycko | COS | Marzena Karpińska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje