Kubica zadowolony z wyniku, ale nie z jazdy

Zespół BM Sauber był bardzo zadowolony po niedzielnym wyścigu o Grand Prix Węgier, 13. eliminacji mistrzostw świata Formuły 1. Nick Heidfeld zajął bowiem trzecie miejsce, a debiutujący w zawodach Robert Kubica był siódmy.

- Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że po raz pierwszy w historii zespołu nasz kierowca wywalczył podium. Robert w debiucie zdobył dwa punkty. Taki wynik doda nam impetu na resztę sezonu - powiedział Mario Theissen, dyrektor sportowy BMW Sauber.

Reklama

Polak był zadowolony ze swojego rezultatu, ale trochę mniej z jazdy. - Borykałem się z warunkami, ponieważ nie mam doświadczenia z układem traction control i innymi ustawieniami. Na drugim okrążeniu popełniłem na szykanie błąd i mnie zakręciło. Potem popełniłem kolejny i uderzyłem w barierki - powiedział Kubica. Polak uszkodził "nos" pojazdu i musiał nadprogramowo zjechać do boksu. - Z tego powodu musieliśmy zmienić strategię pit-stopów i kończyłem wyścig na oponach intermediate (deszczowych - przyp. red.). Pod koniec były zniszczone i dlatego byłem wtedy tak wolny. Wynik jaki osiągnąłem jest dobry, ale moja jazda nie. Popełniłem za dużo błędów - dodał Kubica.

- To był fantastyczny dzień. Nie tylko dla mnie, ale i dla całego zespołu. To świetnie, że Robert ukończył wyścig na punktowanym miejscu. Taki wynik daje nam olbrzymią motywację do dalszej pracy - ocenił Heidfeld.

Dowiedz się więcej na temat: heidfeld | Sauber | robert | jazdy | Robert Kubica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje