Maciej Żurawski: Nie mogę się doczekać inauguracji

- Nie mogę się doczekać inauguracji, podobnie jak moi koledzy. W Korei rozpoczynaliśmy grę jako ostatni - powiedział Maciej Żurawski na trzy dni przed rozpoczęciem piłkarskich MŚ.

Już w piątek (godz. 21.00) "biało-czerwoni" zainaugurują występy na mundialu pojedynkiem z Ekwadorem w Gelsenkrichen.

Reklama

Według popularnego "Żurawia", wszystko jest na dobrej drodze, a zwycięstwo z Chorwacją jest tego wyraźnym sygnałem. - To był lepszy mecz niż z Kolumbią, ale jeszcze nie taki, jak sobie wyobrażamy - wyjaśnił w rozmowie z "Życiem Warszawy". - Wierzę, że z Ekwadorem zagramy lepiej. Jedno nie ulega wątpliwości. Pokonaliśmy Chorwatów w idealnym momencie. Zwycięstwo doda nam pewności siebie.

Napastnik Celtiku Glasgow uważa, że pieniądze (w przypadku zdobycia tytułu kadra otrzyma do podziału 6 mln dolarów - przyp. red.) nie są podczas MŚ najważniejsze. - Dla mnie pieniądze w reprezentacji są nieistotne - stwierdził. - Słyszałem, że sprawa premii jest powodem konfliktu w kadrze Ekwadoru, ale nie sugerujemy się tymi informacjami. Na pewno w chwili rozpoczęcia mundialu nasi rywale będą zmobilizowani.

A kto będzie mistrzem świata? - Chciałbym powiedzieć, że Polska, ale jestem realistą. Faworytem jest Brazylia - dodał Żurawski.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: Żurawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje