Minister Mucha rozmawiała z medalistami z Londynu o zmianach w sporcie

Zmiany w finansowaniu oraz integracja sportu zawodników pełnosprawnych i niepełnosprawnych były głównymi tematami rozmów minister Joanny Muchy z medalistami olimpiady i paraolimpiady w Londynie.

"Cieszę się, że poza częścią kurtuazyjną mieliśmy okazję pomówić także o bolączkach polskiego sportu, zarówno tego powszechnego, jak i profesjonalnego. Starałam się przekonać zawodników do zmian, które są elementem proponowanej przeze mnie całościowej reformy" - powiedziała Mucha podczas spotkania odbywającego się na Stadionie Narodowym w Warszawie. Jak poinformowała przy okazji, wkrótce - o ile nie zostaną zgłoszone żadne wątpliwości - zostanie przedłużona umowa z dotychczasowym operatorem obiektu Narodowym Centrum Sportu.

Reklama

Sportowcy, którzy uczestniczyli w piątkowych rozmowach, zwracali uwagę przede wszystkim na problem niewystarczających dotacji ze strony państwa.

"Z tego powodu nieraz nie mogliśmy jechać na potrzebne obozy przygotowawcze. Pod tym względem nasza sytuacja jest dużo gorsza niż sportowców pełnosprawnych. Jeśli zmiany zostaną wprowadzone, to podejrzewam, że będą one odczuwalne za około dwa-trzy lata" - oceniła mistrzyni paraolimpijska w pchnięciu kulą Ewa Durska (UKS Barnim Goleniów).

Na konieczność zmian w sposobie finansowania sportu wskazała także wioślarka Magdalena Fularczyk (Lotto Bydgostia WSG Bydgoszcz).

"Nie tylko zawodnicy niepełnosprawni borykają się z tym problemem. Mam nadzieję, że zgłoszone przez nas dziś sugestie zostaną wzięte pod uwagę. Uważam, że zmienić trzeba także funkcjonowanie klubu Londyn 2012, który nie do końca się sprawdził w moim przypadku" - zaznaczyła zawodniczka, która w parze z Julią Michalską (Tryton Poznań) wywalczyła brązowy medal w konkurencji dwójek podwójnych.

Minister Mucha broniła Klubu Polska-Londyn 2012. "Opinie na ten temat są bardzo różne. W naszym przekonaniu można mówić o sukcesie, osiem medali to zasługa członków klubu. Będę popierała jego zastosowanie przy okazji igrzysk w Soczi i Rio de Janeiro. Oczywiście miał on mankamenty. Zastosowano podobne rozwiązania wobec wielu różnych dyscyplin, a trzeba to bardziej zindywidualizować" - podkreśliła.

Jak dodała, zamierza popracować także nad integracją sportowców pełnosprawnych i niepełnosprawnych.

"W większości dyscyplin zawodnicy ci funkcjonują osobno, ale pojawiło się też trochę optymizmu, bowiem w niektórych oba światy są już połączone. Jest to korzystne z punktu widzenia sportowego oraz społecznego. Mam nadzieję, że proces ten przyśpieszy w najbliższym czasie" - powiedziała Mucha.

"Wydaje mi się, że jest to przede wszystkim kwestia blokady psychicznej niektórych osób. Ja sama nie mam z tym problemu, bowiem od dawna mam do czynienia z niepełnosprawnymi zarówno w sporcie, jak i w życiu prywatnym" - podkreśliła srebrna medalistka w strzeleniu z karabinu pneumatycznego na 10 m Sylwia Bogacka. Zawodniczka Gwardii Zielona Góra kończy już krótki odpoczynek po igrzyskach i wraca do treningów, podczas których przygotowywać się będzie do październikowego startu w Pucharze Świata w Tajlandii.

W stolicy Wielkiej Brytanii olimpijczycy zdobyli 10 medali (2 złote, 2 srebrne i 6 brązowych), co dało Polsce 30. miejsce wśród 85 krajów. Paraolimpijczycy z kolei wywalczyli 36 krążków (14, 13, 9) oraz ustanowili też pięć rekordów świata. W klasyfikacji medalowej Polska uplasowała się na dziewiątym miejscu wśród 75 państw, których reprezentanci stawali na podium tej imprezy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje