Monte Carlo: Pech liderów

Brytyjczyk Richard Burns na subaru i trzech kierowców peugeota dzisiaj rano musiało wycofać się z Rajdu Monte Carlo, gdyż nie zdążyli na czas dotrzeć do linii startu.

Wymienione samochody zmyliły drogę przed stawieniem się na miejsce startu przed drugim etapem. Wszystkie cztery przekraczając limit czasu straciły szanse na dalszą rywalizację. Rzecznik Peugota powiedział: "To mogły być problemy z mapą lub zawiódł system elektroniczny, który nie funkcjonował po mroźnej nocy (- 7 st. C)."

Reklama

W tej sytuacji duże szanse na końcowy sukces ma Fin Tommi Makinen. Burns i Francuz Gilles Panizzi, jeden z kierowców peugeota, zajmowali odpowiednio drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Partnerzy z teamu Panizziego, Francuz Francois Delecour i Fin Marcus Gronholm sklasyfikowani byli na piątym i dziesiątym miejscu.

Dowiedz się więcej na temat: Carla Bruni | pech | monte carlo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL