MŚ w kajakarstwie górskim - Polacy liczą na jeden medal

Co najmniej jeden medal - to cel minimum polskich kajakarzy górskich przed rozpoczynającymi się w czwartek w amerykańskim Deep Creek mistrzostwami świata.

Polskę reprezentuje 11-osobowa ekipa, mająca kilka szans medalowych.

- Chcielibyśmy zdobyć co najmniej jeden medal, ale nie będzie łatwo. Tor jest bardzo trudny, a slalom to loteria. Nasi reprezentanci wcześniej tylko raz byli na tym obiekcie, wybudowanym specjalnie na mistrzostwa świata - powiedział prezes PZKaj. Józef Bejnarowicz.

Reklama

Jak podkreślił, najbardziej liczy na Mateusza Polaczyka w konkurencji K1 oraz dwie dwójki kanadyjkowe: Filipa i Andrzeja Brzezińskich oraz Marcina Pochwałę i Piotra Szczepańskiego. Ci ostatni to tegoroczni wicemistrzowie Europy.

Szczególną uwagę kibiców przyciągnie walka Brytyjczyka Davida Florence'a z koalicją zawodników z Czech i Słowacji. W ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Pradze na Wełtawie Florence dokonał nie lada sztuki, zdobywając złote medale zarówno w C1, jak i ze swoim partnerem Richardem Hounslowem w C2.

Finały poszczególnych konkurencji w sobotę i niedzielę.

Skład reprezentacji Polski:

K1 mężczyzn: Mateusz Polaczyk (Zawisza Bydgoszcz), Dariusz Popiela (Spójnia Warszawa), Rafał Polaczyk (Zawisza Bydgoszcz)

C1 mężczyzn: Grzegorz Hedwig (Start Nowy Sącz)

K1 kobiet: Natalia Pacierpnik (KKK Kraków)

C2: Marcin Pochwała i Piotr Szczepański (obaj KKK Kraków), Filip Brzeziński i Andrzej Brzeziński (obaj AZS AWF Kraków), Michał Wiercioch i Grzegorz Majerczyk (obaj Pieniny Szczawnica).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje