Pacers lepsi od Kings

Jermaine O'Neal był pierwszoplanową postacią Indiana Pacers w wygranym przez ten zespół meczu Arco Arena. O'Neal zaaplikował Sacramento Kings 29 punktów i 11 zbiórek. Rezerwowy Austin Croshere dodał 19 punktów, trafiając wszystkie 10 wolnych i porażka Kings stała się faktem.

Na nic zdała się ambitna walka na tablicach weterana Vlade Divaca, który zebrał 14 piłek, bo jego zespół przegrał także w tej rywalizacji 45-57. Przeszło 17 tysięcy widzów wracało z Arco Arena w minorowym nastroju.

Reklama

Jermaine O'Neal 12 z 29 punktów zdobył w ostatniej decydującej o losach meczu kwarcie, a jego zespół grał tak, że lider Kings, Chris Webber nie miał nic do powiedzenia. Tak więc Kings uzyskali najgorszą w tym sezonie zdobycz punktową we własnej hali. Przegrali też dopiero 3 z 32 konfrontacji rozgrywanych w Arco Arena. A przecież stało się to, gdy wśród pogromców Kings zabrakło rutyniarza Reggie Millera zawieszonego na dwa spotkania za bójkę z Kobe Bryantem.

Od zwycięstwa do zwycięstwa kroczą ostatnio koszykarze Detroit Pistons. Tym razem wygrali oni wyjazdowe spotkanie z Hornets. Kolejny dobry mecz rozegrał lider Pistons, Jerry Stackhouse, który nie dość, że zdobył 28 pkt, to jeszcze trafił wszystkie 14 wolnych. Dzieki temu jego zespół wygrał już ósmy mecz z dziewięciu ostatnio rozegranych.

Lider 76ers, Allen Iverson, jak zwykle nie był zbyt skuteczny, ale 42 punkty przeciwko Raptors budzą szacunek, choćby dlatego, że Iverson nie trafił żadnej z 6 prób z dystansu. Trafił za to wszystkie 10 wolnych.

Cortney Alexander, zdobywając 32 punkty, mocno pomógł osłabionym brakiem Michaela Jordana Wizards w pokonaniu Orlando Magic. Zresztą Wizards rozegrali bardzo dobre spotkanie, w którym aż sześciu graczy tego zespołu miało na koncie 10 i więcej punktów.

Ray Allen (27 pkt) i Glenn Robinson (28 pkt, 10 zbiórek) nie mieli większych problemów z odprawieniem w wyjazdowej konfrontacji Cavaliers.

To samo zresztą dotyczy Shaquille'a O'Neala. Olbrzym z Lakers zaliczył 36 punktów i 14 zbiórek w wygranym meczu z Houston Rockets. Przyjezdni byli bezradni wobec gry pod tablicami Lakers. Podopieczni Phila Jacksona wygrali tę rywalizację 58-39.

Bardzo dobra gra Finleya (23 pkt), Van Exela (20) i Nowitzkiego (19, 10 zb.) wystarczyła Mavericks do pokonania Nuggets.

Zobacz wyniki meczów z 3 marca

Dowiedz się więcej na temat: Arena | Shaquille O'Neal

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje