Paweł Baraszkiewicz zakończył sportową karierę

Wicemistrz olimpijski z Sydney (2000) kanadyjkarz Paweł Baraszkiewicz zakończył karierę sportową. Ostatni rok spędził na leczeniu kontuzji, która wyeliminowała go ze startu w igrzyskach w Londynie. Jak sam przyznał, brakuje mu już motywacji do dalszej pracy.

35-letni Baraszkiewicz to jeden z najlepszych zawodników w historii polskiego kajakarstwa. Wspólnie z Danielem Jędraszko w 2000 roku w Sydney zdobył srebrny medal olimpijski. W igrzyskach startował czterokrotnie, a na wyciągnięcie ręki miał start w Londynie. Kontuzja kręgosłupa, która przytrafiła mu się na początku sezonu, zniweczyła te plany. W jego miejsce na igrzyska pojechał Piotr Kuleta, który nie odniósł żadnego sukcesu.

Reklama

 Jak stwierdził, choć ciągle czuje się młodo, to jednak 35 lat jest podeszłym wiekiem w przypadku sportu wyczynowego.

- 23 lata treningu zrobiły "swoje" w moim organizmie. Czułem się wypalony pod względem ambicji, determinacji i wielu innych cech, które są niezwykle ważne, by osiągnąć sukces. Niektóre rzeczy zaczynałem robić automatycznie. Dlatego postanowiłem zakończyć karierę - powiedział Baraszkiewicz, który ostatnio startował w opolskim klubie MKS Ironada CCO.

Nie bez znaczenia na podjęcie decyzji o zakończeniu kariery miała kontuzja, której nie zdążył do końca wyleczyć przed igrzyskami w Londynie.

- Gdy już było oficjalnie wiadomo, że nie pojadę na igrzyska, zacząłem dojrzewać do tej decyzji. Choć wciąż byłem najlepszy w kraju, nie chciałem polecieć do Londynu tylko po to, żeby tam być i popłynąć na 50 procent. To mnie nie satysfakcjonuje, bowiem na igrzyskach zawsze walczyłem o najwyższe laury - podkreślił.

Kanadyjkarz przyznał, że oglądając igrzyska w telewizji, czuł mały niedosyt, bowiem w dobrej formie mógł zająć miejsce na podium.

- Pogoda, jaka panowała podczas finału na 200 m sprzyjałaby mi. Wygrał zawodnik, który warunkami fizycznymi jest podobny do mnie (mistrzem olimpijskim został Brytyjczyk Ed Mckeever - red.). Nie ukrywam, że przy dobrej dyspozycji, miałem szanse na medal w Londynie. Nie odczuwam natomiast żalu, że ominęły mnie te igrzyska. Może gdybym wcześniej nie uczestniczył w tej imprezie, to na pewno czułbym spory niedosyt. Mnie cieszył fakt, że to ja wywalczyłem tę kwalifikację olimpijską i że pojedzie zawodnik, który - wtedy przynajmniej miałem taką nadzieję - będzie mnie godnie zastępował - tłumaczył.

Baraszkiewicz to multimedalista mistrzostw świata i Europy. W mistrzostwach Polski zdobył ponad 100 krążków. Najcenniejszym w jego kolekcji jest oczywiście srebro wywalczone w IO w Sydney.

- Też mi jednak towarzyszy przy tym jakiś niedosyt, bo mogliśmy wygrać ten wyścig. Przypłynęliśmy o centymetry za Węgrami. Igrzyska to prestiż, wyjątkowe wydarzenie i nawet jeśli nie zdobędzie się medalu, to wspomnienia są miłe - zaznaczył.

W karierze Baraszkiewicza oprócz wzlotów, były też upadki. Cztery lata po wicemistrzostwie olimpijskim, podczas igrzysk w Atenach, jego osada była jednym z faworytów nawet do złota. Skończyło się na dziewiątym miejscu.

- To była porażka życia. Trudno było mi się po tym pozbierać, różne myśli chodziły mi po głowie. Ale wziąłem się w garść, w następnym roku w jedynce na 500 m zdobyłem srebrny medal mistrzostw świata - podkreślił.

W swojej karierze pracował z kilkoma trenerami, ale najbardziej ceni Ukraińca Aleksandra Kołybielnikowa. To właśnie podczas współpracy z tym opiekunem odnosił największe sukcesy.

- Gdy po igrzyskach w Pekinie zrezygnował z kadry, jeszcze przez trzy lata korzystałem z doświadczenia, jakiego nabyłem podczas naszej współpracy. Był to nie tylko supertrener, ale także wspaniały człowiek. Życzyłbym każdemu sportowcowi, by miał możliwość pracowania z takim szkoleniowcem - mówił.

Baraszkiewicz obecnie mieszka w Wałczu, gdzie prowadzi pub i odpoczywa od kajakarstwa. W niedalekiej przyszłości zamierza jednak podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.

- Planuję pomagać trenerom w zajęciach z młodzieżą. Nie myślę o całkowitym poświęceniu się pracy szkoleniowej, raczej widzę się w roli doradcy - podsumował.

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Baraszkiewicz | kajakarz | kajakarstwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama