Piotr Gruszka: Bez presji nie ma wyników

W pierwszym meczu finału Ligi Światowej polscy siatkarze zmierzą się w środę o 20.00 z Bułgarią. To spotkanie w gdańskiej Ergo Arenie obejrzy komplet 10500 widzów. - Gramy pod presją, ale bez niej nie ma wyników - ocenił kapitan biało-czerwonych Piotr Gruszka.

- Mam nadzieję, że ta presja doda nam pozytywnej energii i pozwoli osiągnąć jak najlepsze wyniki. Zdajemy sobie sprawę, jakie są oczekiwania sympatyków siatkówki wobec naszej drużyny. Postaramy się im sprostać i znaleźć się co najmniej w sobotnim półfinale. Na razie jednak nie chciałbym zbyt daleko wybiegać w przyszłość. Najpierw musimy wygrać w środę z Bułgarią, a później pomyślimy, jak pokonać kolejne przeszkody - powiedział Gruszka.

Reklama

Według atakującego polskiej drużyny największymi atutami Bułgarów są skrzydłowi oraz zagrywka. - Szczególną uwagę musimy zwrócić na dwóch doświadczonych zawodników rywali, kapitana Władimira Nikołowa i Mateja Kazijskiego. Nie możemy jednak zapomnieć, że groźni w ataku są także środkowi - dodał 34-letni zawodnik.

Gruszka uważa, że grupa, w której występują biało-czerwoni, jest bardzo wyrównana. - Każdy twierdzi, że w grupie śmierci grają Brazylia, Rosja, USA i Kuba. Moim zdaniem z naszej czwórki równie ciężko będzie awansować do półfinału. W trzech zespołach, po Argentyną, zmienili się trenerzy. Może obecność Argentyńczyków w finałowym turnieju jest pewną niespodzianką, niemniej swoją postawą udowodnili, że zasłużyli na grę w tej imprezie. Młodą drużynę mają Włosi, ale widać, że to bardzo ambitny team, którego cechuje niesamowicie bojowe nastawienie - stwierdził zawodnik Marcegaglia CMC Ravenna.

Kapitan polskiej reprezentacji podkreśla także niesamowite zaangażowanie i bardzo dobrą atmosferę w swojej ekipie. - Mamy teraz wielu młodych zawodników i na treningach widać, że każdy chce wywalczyć sobie jak najmocniejszą pozycję w zespole. Wszyscy mają świadomość, że za darmo nic nie dostaną - zapewnił Gruszka.

Polski siatkarz po raz trzeci będzie miał okazję rywalizować w finałowym turnieju Ligi Światowej rozgrywanym w Polsce. - Dwa razy gościliśmy w Katowicach, a teraz rywalizujemy w Gdańsku. I bardzo się cieszę, że będziemy występować w Ergo Arenie, bo ten obiekt stworzony jest do siatkówki. Naprawdę świetnie się w nim gra - przyznał najbardziej doświadczony polski zawodnik.

Piotr Gruszka liczy także na wsparcie polskich kibiców. - Oni nigdy nas nie zawiedli. Zawsze możemy liczyć na ich doping. Atmosfera w hali na pewno będzie niesamowita, niemniej postaramy się sprawić, żeby była jeszcze lepsza. Swoją grą zamierzamy dorównać do poziomu naszych fanów. Kibice siatkówki to radośni ludzie, ale chcemy, aby dzięki naszym zwycięstwom byli jeszcze bardziej szczęśliwi - podsumował Piotr Gruszka.

Wszystkie grupowe mecze polska reprezentacja rozegra o godz. 20.00. W czwartek zmierzy się z Włochami, a w piątek z Argentyną. Pierwsze spotkania w Ergo Arenie rozpoczynać się będą już o godz. 11.00. W inauguracyjnej potyczce Rosja zagra w środę ze Stanami Zjednoczonymi.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje