Polska 7. w Willingen

Norwegowie wygrali niedzielny drużynowy konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w Willingen. Drugie miejsce zajęli Finowie, a trzecie Niemcy. Polacy uplasowali się na siódmej pozycji.

Na półmetku niespodziewanie prowadzili Niemcy przed Norwegami i Finami. Podopieczni trenera Wolfganga Steierta mieli 522,2 pkt i wyprzedzali rywali zaledwie o 2,4 i 4,8 pkt.

Reklama

W drugiej serii faworyzowani przed zawodami Norwegowie, którzy odnieśli w tym sezonie najwięcej zwycięstw indywidualnych i jako jedyna drużyna mają trzech skoczków w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej PŚ, zdołali awansować na pierwsze miejsce.

Niemców wyprzedzili także Finowie. Gospodarze mogą mówić o pechu, bowiem stracili drugie miejsce przez niefortunny upadek Alexandra Herra. Niespełna 26-letni zawodnik oddał daleki skok, ale przewrócił się tuż po lądowaniu i sędziowie znacznie obniżyli mu notę.

Po upadku Herr z grymasem bólu na twarzy trzymał się za lewą rękę i dość długo nie wstawał. Ostatecznie został zniesiony z zeskoku. Po kilku minutach uśmiechnięty wrócił na stadion, machając do nagradzającej go brawami ponad 40-tysięcznej publiczności.

W ekipie niemieckiej nie wystartował Sven Hannawald. Po słabym występie w sobotnim konkursie indywidualnym (36. miejsce) popularny "Hani" zrezygnował z zawodów drużynowych. Od zakończenia Turnieju Czterech Skoczni (6 stycznia) Niemiec wziął udział tylko w dwóch konkursach - 17 stycznia w Zakopanem i w sobotę na "Grosse Muehlenkopf".

Może trochę dziwić dopiero szósta pozycja Austriaków - za Japonią i Słowenią. Przyczyną ich słabego dorobku punktowego była absencja Floriana Liegla w drugiej serii. Austriaccy skoczkowie oddali więc tylko siedem skoków przy ośmiu próbach pozostałych zespołów.

Polacy po pierwszej serii zajmowali siódme miejsce. W drugiej serii nic się nie zmieniło. Liderem ekipy Apoloniusza Tajnera był w sobotę Mateusz Rutkowski, który uzyskał odległości 130,5 i 133 metry i zgromadził 236,8 pkt.

Adam Małysz miał łączną notę o 4,2 pkt niższą od mistrza świata juniorów z norweskiego Strynu. Trzykrotny zdobywca Kryształowej Kuli skoczył 128,5 i 133,5 metra.

Nieźle wypadł Wojciech Skupień - 134 i 118,5 metra, za co otrzymał od sędziów 212,5 pkt. Najsłabszym ogniwem zespołu był Robert Mateja, który dostał notę 132,7 pkt, a skakał 109,5 i 102 metry.

W pierwszej serii najdalszy skok oddał Austriak Martin Hoellwarth - 147 metrów. Japończyk Hideharu Miyahira wylądował o dwa metry bliżej. Po 144 metry uzyskali Norwegowie Roar Ljoekelsoey i Tommy Ingebrigtsen.

Druga seria to popis Ljoekelsoeya, który osiągnął odległość 148 metrów. Lider klasyfikacji generalnej Fin Janne Ahonen był gorszy o sześć metrów. Trzeci wynik miał Norweg Sigurd Pettersen - 139,5 metra.

Wyniki

1. Norwegia 1038,1 pkt

(Tommy Ingebrigtsen/144,0-133,0 m, Sigurd Pettersen/127,0-139,5, Bjoern-Einar Romoeren/136,0-128,0, Roar Ljoekelsoey/144,0-148,0)

2. Finlandia 1018,8

(Tami Kiuru/139,0-139,0, Matti Hautamaeki/140,0-135,0, Jussi Hautamaeki/126,0-124,5, Janne Ahonen/143,0-142,0)

3. Niemcy 999,4

(Michael Uhrmann/141,5-138,5, Martin Schmitt/133,5-133,5, Alexander Herr/138,0-131,0, Georg Spaeth/138,5-136,0)

4. Japonia 917,0

5. Słowenia 890,4

6. Austria 847,4

7. Polska 814,6

(Wojciech Skupień/134,0-118,5, Robert Mateja/109,5-102,0, Mateusz Rutkowski/130,5-133,0, Adam Małysz/128,5-133,5)

8. Rosja 670,6

Puchar Narodów
1. Norwegia    3352 pkt
2. Finlandia   3097
3. Austria     2497
4. Niemcy      2139
5. Japonia     1127
6. Słowenia     978
7. Polska       702
8. Szwajcaria   414
Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | willingen

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje