Polska - Rumunia 1:2

W towarzyskim meczu rozgrywanym w Bydgoszczy polscy piłkarze przegrali z Rumunami 1:2. Bramki zdobyli: w 31. minucie Ioan Ganea, a w 36. minucie Adrian Mutu. Honorową bramkę dla polskiej ekipy zdobył w 86. minucie Tomasz Hajto.

Polacy pierwszą bramkę stracili zaraz po tym jak sami stworzyli kapitalną sytuację do strzelenia bramki, którą zmarnował Jacek Krzynówek. W odpowiedzi Rumuni wykorzystali błąd Tomasza Kłosa. Jeszcze pierwszy strzał Ioana Ganei obronił Jerzy Dudek, ale w powtórce był już bezradny. Dla Ganei było to 14. trafienie w reprezentacji Rumunii.

Reklama

Kilka minut później Rumuni wykorzystali błąd tym razem Jacka Zielińskiego. Adrian Mutu minął Dudka i strzelił na 0:2.

Za chwilę boisko opuścił zakrwawiony Tomasz Kłos, który dostał łokciem w starciu z Ganeą, a kontuzji doznał Bartosz Karwan. W każdym razie pierwsza połowa w wykonaniu polskiego zespołu była żenująca, a ich gra przypominała postawę z fatalnego dla Polaków meczu z Japończykami w Łodzi.

Po przerwie Polacy grali znacznie lepiej, ale nadal popełniali katastrofalne błędy w obronie. Po indywidualnej akcji Cernata, który minął Jacka Zielińskiego, Koźmiński faulował Rumuna. Rzut karny wykonywał Ganea, ale Dudek obronił ten strzał i dobitkę także.

W końcówce spotkania Polacy zdobyli kontaktowego gola. Po rzucie wolnym i wrzutce w pole karne z bliska Lobonta pokonał Tomasz Hajto.

Zobacz opis meczu i relację minuta po minucie oraz posłuchaj co po meczu powiedzieli Marek Koźmińskii Paweł Kryszałowicz

Dowiedz się więcej na temat: Hajto | bramki | Rumunia | Adrian Mutu | Tomasz Hajto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje