Puchar Ligi: Wisła przegrała z Zagłębiem, ale zdobyła trofeum

W rewanżowym spotkaniu finałowym Pucharu Ligi Wisła Kraków przegrała u siebie z Zagłębiem Lubin 1:2 (0:1). W pierwszym meczu wiślacy wygrali w Lubinie 3:0 i tym samym to właśnie krakowianie sięgnęli po Puchar Ligi.

W pierwszej połowie bramkę dla Zagłębia zdobył Osipowicz. Po przerwie wyrównał Frankowski, a zwycięstwo Zagłębiu zapewnił Krzyżanowski.

Reklama

Wisła wystąpiła w tym meczu prawie w rezerwowyms kładzie. Trener Adam Nawałka dał szansę tym, którzy siedzieli wyłącznie na ławce rezerwowych lub rzadko pojawiali się na boisku w meczach ligowych. Dla dublerów był to zarazem test ich przydatności do drużyny.

Ani dublerzy, ani zawodnicy z podstawowego składu nie popisali się w niedzielę. Wiślacy znów rozegrali słabe spotkanie i zostali wygwizdani przez publiczność. Osłodzili kibicom rozczarowanie zdobyciem Pucharu Ligi. Wywalczyli go głównie dzięki zaliczce trzech bramek z pierwszego meczu.

Przez pół godziny gra toczyła się głównie na środku boiska, a na stadionie było nudno. Lubinianie nastawili się na obronę własnej bramki i rzadko kontratakowali. Widząc nieporadność Wisły ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków i nie tylko zdobyli przewagę, ale także gola.

Już w 36 minucie Dariusz Żuraw mógł strzelić bramkę, ale nie potrafił pokonać Artura Sarnata z pięciu metrów. Trzy minuty później Aleksander Osipowicz silnie, precyzyjnie strzelił z narożnika pola karnego - piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.

W 45 minucie Zagłębie mogło prowadzić 2:0, ale piłka po strzale, z najbliższej odległości, Zbigniewa Grzybowskiego trafiła w poprzeczkę.

Tuż po przerwie Wisła wyrównała. Kamil Kosowski z rzutu wolnego "wrzucił" piłkę ma pole karne lubinian, a Tomasz Frankowski wepchnął ją do siatki.

Utrata gola przekreśliła praktycznie szanse Zagłębia na odrobienie strat z pierwszego mecz. Mimo to lubinianie walczyli ambitnie do końca, mając sporą przewagę w polu nad niemrawo grającą przez całe 90 minut Wisłą. Goście strzelili jeszcze jednego gola i wygrali zasłużenie.

Za zdobycie Pucharu Ligi Wisła Kraków otrzymała nagrodę 600 tysięcy złotych, ale wiślakom wręczono czek na 1400 tysięcy złotych, bo tyle krakowianie zarobili w trakcie tegorocznych rozgrywek Pucharu Ligi. Zagłębiu przypadła kwota o połowę mniejsza.

W poprzedniej edycji rozgrywek o Puchar Ligi triumfowała Polonia Warszawa. Wówczas to rywalizacja została wznowiona po ponad 20-letniej przerwie. Po raz pierwszy rywalizację o Puchar Ligi zorganizowano w 1977 roku. Wtedy triumfowała Odra Opole. Rok później zwyciężył Górnik Zabrze, ale rozgrywki te uznano za nieoficjalne.

Drugi mecz finałowy: Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:2 (0:1)

Bramki: dla Wisły - Tomasz Frankowski (47), dla Zagłębia: Aleksander Osipowicz (39), Jarosław Krzyżanowski (52).

Żółte kartki: Kazimierz Moskal (Wisła), Nerijus Radżius, Dariusz Żuraw (Zagłębie).

Sędziował Jacek Granat (Warszawa). Widzów 4.000.

Pierwszy mecz wygrała Wisła 3:0 i zdobyła Puchar Ligi.

Wisła: Sarnat - Nawotczyński (75 Czerwiec), Moskal, Kosowski - Kelechi (53 Szymkowiak), Sunday (62 Paweł Brożek), Żurawski, Niciński, Moskalewicz - Sosin, Frankowski

Zagłębie: Mioduszewski - Bubnowicz, Żuraw, Przerywacz -Radżius (59 Majka), Piotrowski, Manuszewski, Krzyżanowski, Szewczyk (52 Kubsik) - Grzybowski (77 Narwojsz), Osipowicz

Dowiedz się więcej na temat: Lubin | mecz | frankowski | Zagłębie | Wisła Kraków | Puchar | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje