Tomasz Rząsa: Powstrzymałem Ewerthona

100-procentową skutecznością może pochwalić się Feyenoord w finałach europejskich pucharów. W środę, po 28 latach, piłkarze z Rotterdamu mogli znów podnieść trofeum. Wśród nich byl Tomasz Rząsa.

- Na pewno jest to wielki sukces - powiedział już po meczu rozluźniony Polak z medalem na szyi. - Jak do tej pory największy, ale mam nadzieję, że po mistrzostwach świata będzie inaczej.

Reklama

Polak zagrał dobre spotkanie. - Jestem zadowolony ze swojego występu. Powstrzymałem "12" (Ewerthon - przyp. red.). Co do zółtej kartki, to nie był faul na taką sankcję - stwierdzil nasz rodak.

Witold Cebulewski, Rotterdam

Dowiedz się więcej na temat: rząsa | Tomasz Rząsa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje