Zwycięskie trzy minuty Polaków

Reprezentacja Polski wywalczyła ważne trzy punkty w sobotnim spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy 2008. Polacy pokonali w Baku Azerbejdżan 3:1.

Tak jak się spodziewano w obozie biało-czerwonych mecz na stadionie imienia Tofika Bachramowa nie był spacerkiem dla naszego zespołu. Wręcz przeciwnie, podopieczni Lea Beenhakkera musieli wytężyć wszystkie siły, aby odprawić niżej notowanego rywala.

Reklama

Mecz zaczął się po myśli gospodarzy, którzy już w piątej minucie objęli prowadzenie. Bronimir Subaszić ograł Dariusza Dudkę, a następnie z ostrego kąta zaskoczył Arura Boruca. Bramkarz Celtiku Glasgow spodziewał się dośrodkowania, natomiast azerski napastnik zdecydował się na strzał. To nie był koniec ataków piłkarzy Azerbejdżanu. W 13. Dżagani Mamiedow przegrał pojedynek z polskim bramkarzem.

Biało-czerwoni rozkręcali się powoli. Może wpływ na to miało nietypowe ustawienie z wysuniętym Grzegorzem Rasiekiem, którego mieli wspierać operujący z głębi pola Maciej Żurawski i Jacek Krzynówek.

W końcu, głównie za sprawą Jakuba Błaszczykowskiego, zaczęło być groźnie pod bramką Farhada Welijewa. W 24. minucie prawy pomocnik uporał się z trzema rywalami, podał do Euzebiusza Smolarka, ale jego strzał został zablokowany. Z kolei w 30. po świetnym dośrodkowaniu Błaszczykowskiego, uderzenie głową Rasiaka minęło lewy słupek azerskiej bramki.

Pod koniec pierwszej połowy niewiele zabrakło, aby najlepszy piłkarz w polskiej drużynie doprowadził do wyrównania, ale w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił mu Walijew.

W przerwie Beenhakker nie zdecydował się na żadne korekty, ale widząc, że jego podopiecznym czegoś brakuje zrobił dwie zmiany w 56. minucie. Za Błaszczykowskiego wprowadził Wojciecha Łobodzińskiego, a za Macieja Żurawskiego napastnika Southampton FC Marka Saganowskiego.

Chwilę później biało-czerwoni w końcu napoczęli rywala. W 63. minucie Krzynówek dośrodkował z rzutu wolnego, a piłkę z kilku metrów uderzeniem głową do siatki posłał Smolarek. Trzy minuty później Polacy zdobyli drugą bramkę. Strzał Saganowskiego co prawda obronił Walijew, ale dobitka Krzynówka była już celna.

Pomocnik VfL Wolfsburg dobił rywali w 89. minucie. Świetną akcją popisał się Saganowski, który ograł dwóch rywali i wyłożył piłkę koledze.

W środę Polaków czeka drugi mecz w tym regionie, w Erewanie spotkamy się z Armenią. Pierwszy gwizdek o 17.30 czasu polskiego.

Azerbejdżan - Polska 1:3 (1:0)

Bramki: Bronimir Subaszić (5.) - Jacek Krzynówek (66., 89.), Euzebiusz Smolarek (63.).

Azerbejdżan: Farhad Walijew - Asłan Karimow, Samir Abbasow, Ramin Kulijew - Ramazan Abbasow, Alesander Czertaganow, Alim Gurbanow (65. Ilgar Gurbanow), Emin Gulijew, Emin Imamalijew (70. Zaur Haszimow) - Bronimir Subaszić, Hagani Mamedow (53. Wagif Dżawadow)

Polska: Artur Boruc - Marcin Wasilewski, Dariusz Dudka, Jacek Bąk, Michał Żewłakow - Jakub Błaszczykowski (57. Wojciech Łobodziński, Marisz Lewandowski, Jacek Krzynówek, Maciej Żurawski (57. Marek Saganowski), Euzebiusz Smolarek - Grzegorz Rasiak (81. Radosław Sobolewski).

Sędziował: Costas Kapitanis (Cypr). Żółte kartki: Walijew, Gurbanow, Dżawadof - Wasilewski (Polska). Widzów 26 tys.

Dowiedz się więcej na temat: Baku | Smolarek | strzał | Azerbejdżan | krzynówek | biało | mecz | reprezentacja Polski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama