​Hojnisz szósta w drugim dniu biathlonowych zawodów w Norwegii

Monika Hojnisz zajęła szóste miejsce w biegu ze startu wspólnego w biathlonowych zawodach w norweskim Sjusjoen, będących nieoficjalną inauguracją sezonu. Zwyciężyła reprezentantka gospodarzy Marte Olsbu.

To drugi dzień zmagań w Norwegii, gdzie tradycyjnie zebrała się niemal cała europejska czołówka. W Sjusjoen najlepsi sprawdzają swoją formę przed pierwszymi zawodami Pucharu Świata w szwedzkim Oestersund - w tym sezonie rozpoczną się 26 listopada.

W sobotę rywalizowano w sprintach. Hojnisz zajęła tego dnia 26. miejsce, a najlepszą z Polek była 22. Kinga Mitoraj.

Reklama

W niedzielę Mitoraj wypadła z kolei najsłabiej ze wszystkich biało-czerwonych - uplasowała się na 58. pozycji w gronie 72 sklasyfikowanych zawodniczek. Nieźle poszło Weronice Nowakowskiej (15.) i Krystynie Guzik (16.). Magdalena Gwizdoń była 21., a Kamila Żuk zakończyła zmagania na 27. miejscu.

Olsbu miała tylko jeden niecelny strzał i wyprzedziła o 25 sekund czwartą w sobotę Francuzkę Anais Bescond. Na trzeciej pozycji uplasowała się inna Norweżka Synnoeve Solemdal - jedna z trzech zawodniczek w stawce, które trafiły 20 na 20 strzałów. Hojnisz spudłowała dwukrotnie i miała nieco ponad minutę straty do zwyciężczyni.

W rywalizacji mężczyzn skład podium był identyczny jak w sobotę, ale inna kolejność. Zwyciężył drugi w sprincie Norweg Erlend Oevereng Bjoentegaard, przed rodakiem Johannesem Thingnesem Boe, trzecim w sobotę, i zwycięzcą sprintu Francuzem Martinem Fourcade'em.

Zaskoczeniem może być fakt, że zarówno Bjoentegaard, jak i Fourcade mieli po jednym niecelnym strzale, a jednak zdobywca Pucharu Świata w sześciu ostatnich sezonach okazał się wolniejszy w biegu od mało znanego Norwega. Jeszcze lepiej na trasie spisał się Boe, który miał trzy pudła. Polacy nie startowali.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama