PŚ w biathlonie. Kanadyjczycy nie chcą startować w Rosji

​Międzynarodowy Komitet Olimpijski wyrzucił przed tygodniem z igrzysk olimpijskich Rosję, która nie tylko nie zwalczała, a wręcz pomagała w ukrywaniu, dopingu. Zaufania do startów w tym kraju nie ma wielu sportowców, w tym kanadyjscy biathloniści, którzy rezygnują z wyjazdu do Tiumienia na kończące sezon 2017/2018 zawody.

"Nie ma obecnie wystarczającego zaufania do Rosjan w sprawie zwalczania dopingu. Rosyjska agencja antydopingowa do tej pory nie została pozytywnie zweryfikowana przez WADA" - czytamy w komunikacie kanadyjskiego związku biathlonu przesłanym do Międzynarodowej Unii Biathlonu.

Reklama

"Konflikt Rosji z MKOl sprawił, że sportowcy z tego kraju zostali wykluczeni z igrzysk olimpijskich. Naszym zdaniem duże międzynarodowe imprezy również nie powinny się tam odbywać. Organizacja zawodów w tym momencie w Rosji nie współgra z duchem obrony czystych sportowców" - brzmi informacja cytowana przez kanadyjskie media.

Zdaniem prezesa IBU Andersa Besseberga nie ma obecnie dowodów, aby rosyjski związek biathlonu podczas igrzysk olimpijskich w Soczi brał udział w systematycznym dopingu. Europejska prasa powołując się na rosyjskie źródła informowała niedawno, że kwestią czasu jest ujawnienie dopingu u rosyjskich biathlonistów, dlatego jeśli informacje się potwierdzą, IBU obiecuje podjęcie konkretnych kroków prawnych.

Zdaniem kanadyjskiej federacji także inne kraje rozważają możliwość rezygnacji ze startu w rosyjskich zawodach.

Położony w środkowej Rosji Tiumień prawo organizacji zawodów otrzymał sześć lat temu.

AW

Dowiedz się więcej na temat: PŚ w biathlonie | doping w sporcie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama