Kalla o szansach na medal i zakończeniu kariery

Mistrzyni olimpijska w biegu narciarskim na 10 km techniką dowolną Szwedka Charlotte Kalla przyznała, że złoty medal w Vancouver był jej ostatnim wielkim osiągnięciem i przygotowania do nadchodzącego sezonu mają jeden cel, ponowny sukces w igrzyskach w Soczi.

"Od zimy 2010 roku w Vancouver czas z nieudanymi sezonami bardzo szybko mi przeleciał i już nadchodzi następna olimpiada. W Soczi bieg na 10 kilometrów będzie rozgrywany niestety techniką klasyczną, która nie jest moją specjalnością. Dlatego najważniejszy dla mnie będzie bieg łączony, w którym mam największe szanse na medal" - powiedziała w obszernym wywiadzie dla dziennika "Dagbladet".

Reklama

Mieszkająca w Sundsvall na północy Szwecji Kalla stara się nawet podczas miesięcy letnich w miarę regularnie trenować na śniegu.

"W maju biegałam na nartach na trasach w położonej 660 metrów nad poziomem morza i za kołem podbiegunowym wsi Riksgraensen, przy granicy z Norwegią. W  czerwcu w norweskim masywie górskim Sognefjellet, a w lipcu i sierpniu będę trenować na śniegu w tunelu dla biegaczy narciarskich w naszym Torsby" - wyjaśniła.

Przyznała, że zmieniła przygotowania do nadchodzącego sezonu ograniczając  liczbę godzin treningowych i planując więcej czasu wolnego. Treningi będą intensywniejsze latem, a zimą lżejsze, a liczba godzin wyniesie około 850.

"Dużo czasu poświęcam również na zajęcia pozasportowe, ponieważ w sporcie wyczynowym również psychika jest ważna" - przyznała.

Szwedka, która w lipcu skończy 26 lat, zapowiedziała również, że już teraz poważnie myśli o zakończeniu kariery. "Teoretycznie to zamierzam startować nawet do zimowych igrzysk olimpijskich w 2018 roku w Pyeonchang, lecz tylko pod warunkiem, że bieganie na nartach i rywalizacja będą mi jeszcze sprawiać  przyjemność. Na pewno wystartuję w mistrzostwach świata w Falun w 2015 roku i dopiero później się zastanowię poważniej, lecz to nie będzie wiele sezonów" - powiedziała.

Szwedka podkreśliła też, że w odróżnieniu od jej norweskich rywalek, których głównym składnikiem diety są ryby, ona preferuje mięso.

"Uwielbiam jedzenie z grilla i najczęściej jem antrykot z łosia. Właśnie uzyskałam licencję myśliwską, więc już niedługo będę mięso zdobywać sama" - oznajmiła Kalla, która w tym roku podczas mistrzostw świata w Val di Fiemme wywalczyła dwa srebrne medale -  w sprincie drużynowym i sztafecie.

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama