Cunningham do Adamka: Potrafisz jedynie uderzać

Steve Cunningham (25-5, 12 KO) odpowiedział na blogowy wpis Tomasza Adamka (48-2, 29 KO), który przed kilkoma dniami pojawił się na oficjalnej stronie "Górala". Adamek stwierdził w nim między innymi, że podczas walki w Bethlehem "USS" zaprezentował przede wszystkim efektowny taniec i unikał konfrontacji. Zdaniem polskiego pięściarza, przez postawę Amerykanina ucierpiało show.

- Czuję, że dałem całkiem niezłe show. To ty nie dałeś show, bo potrafisz jedynie uderzać. Roger Bloodworth mówił, że Tomasz jest szybki, że lepiej rusza głową, że jest lepszym bokserem, że przestawił się na amerykański styl. To fikcja. To ten sam zawodnik, z którym boksowałem w 2008 roku. Nawet trochę gorszy - stwierdził zawodnik z Filadelfii.

Cunningham podkreśla, że sposób walki Adamka, który przyspieszał dopiero na kilkanaście sekund przed gongiem kończącym rundę, nie mógł zagwarantować mu zwycięstwa.

- Próbował walczyć tylko przez 10 sekund. Już podczas obozu trener mi mówił, że to taktyka zawodników, którzy przegrywają. Za pierwszym razem może i mnie dopadł, ale trener szybko mi o tym przypomniał i zacząłem go kontrować, neutralizować te ataki. To jest boks - to nie jest walka na mocne ciosy. Udowodniłem, że jestem lepszym, mądrzejszym bokserem, a nawet lepszym fighterem - mówi "USS".

Amerykanin odniósł się też do tej części wpisu, w której Adamek stwierdził, że jako pretendent Cunningham musiał w ringu pokazać więcej od mistrza, aby wygrać.

- Statystyki pokazują, że zrobiłem więcej. Fani również mówią, że zrobiłem więcej - nawet twoi fani w Polsce, którzy kontaktują się ze mną przez Facebooka. Dostałem od nich ponad 200 wiadomości, nie mogliśmy nawet wszystkich przeczytać. Piszą, że Adamek przegrał, że teraz są moimi kibicami i że Adamek wygląda na skończonego - twierdzi.

Reklama

Kliknij i przeczytaj wpis na blogu Adamka, o którym wspomniał Cunningham

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | Steve Cunningham | Roger Bloodworth

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje