Kliczko o rywalu: Jest klaunem i nie ma w tym nic złego

- Mój rywal Tyson Fury jest całkowitym klaunem i nie ma w tym nic złego. Tak przecież określasz osobę, która doprowadza ludzi do śmiechu - powiedział Władimir Kliczko przed przełożoną na 28 listopada walką z Furym, do jakiej dojdzie w Duesselrdorfie.

Kliczko jest posiadaczem mistrzowskich pasów organizacji: WBA, WBO i IBF w wadze ciężkiej.

Reklama

Walka Kliczko - Fury była pierwotnie zaplanowana na 24 października, lecz przesunięto ją na 28 listopada z uwagi na kontuzję, jakiej doznał podczas treningu ukraiński pięściarz.

- Mam pełną jasność po rozmowie z lekarzem. Przechodzę ciągle rehabilitację po kontuzji. Od następnego poniedziałku wrócę do treningów, dzięki czemu będę szczęśliwy - powiedział Kliczko.

-  Mój rywal Tyson Fury jest całkowitym klaunem i nie ma w tym nic złego. Tak przecież określasz osobę, która doprowadza ludzi do śmiechu. Być wesołkiem to dosyć skomplikowana sprawa i nie oznacza, że ktoś jest głupkiem. Na tym polega różnica. Być wesołkiem a być głupkiem, klaunem, to jest komplement. Mam wielu przyjaciół, którzy są światowej sławy klaunami - dodaje bokser.

Na pytanie o to, że trudno się spodziewać, by Tyson Fury odebrał te słowa jako komplement, tylko element gry przed walką.

- W mojej głowie, pod moją skórą ... byłem tu i tam i nigdy nie bawiłem się w gierki. To jest sport, to jest mój chleb powszedni - powiedział Kliczko.


Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko | Tyson Fury

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje