Kliczko pobił Powietkina. Statystyki mówią prawdę

Wczorajsza gala w Moskwie zakończyła się kolejną udaną obroną tytułów przez Władimira Kliczkę (61-3, 58 KO). Aleksander Powietkin (26-1, 18 KO) wykazał się ogromnym hartem ducha, jednak w ringu nie miał praktycznie nic do powiedzenia, co potwierdzają statystyki.

37-letni Kliczko, który jest mistrzem świata IBF, WBO, IBO oraz superczempionem WBA, wygrał 61. walkę w karierze (ma także trzy przegrane). Do Powietkina należał tytuł WBA, który po jego sobotniej przegranej będzie wakujący. Rosjanin doznał pierwszej porażki w 27. walce.

Reklama

Zdecydowanie przeważał Kliczko, który kilka razy posłał rywala na deski. W największych tarapatach Powietkin był w siódmej rundzie, w której trzykrotnie był liczony, zdołał jednak dotrwać do końcowego gongu. Sędziowie nie mieli wątpliwości, kto był lepszy.

Długo wyczekiwane starcie nie przyniosło wielkich emocji, choć trzeba uznać ogromną klasę i umiejętności mistrza z Ukrainy.

Statystyki ciosów najlepiej obrazują dominację Władimira w ringu. Doprowadził on do celu ponad dwa razy więcej ciosów od rosyjskiego pretendenta. Zwycięzca w swoim stylu zdominował rywala dzięki świetnej pracy przedniej ręki.

Wszystkie ciosy:


Kliczko - 139 z 417 (33 procent)

Powietkin - 59 z 283 (24 procent)

Ciosy proste przednią ręką:

Kliczko - 84 ze 265 (32 procent)

Powietkin - 24 z 111 (22 procent)

Ciosy mocne:

Kliczko - 55 ze 152 (36 procent)

Powietkin - 35 z 172 (20 procent)

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko | Aleksander Powietkin | boks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje