Manny Pacquiao: Wciąż mam instynkt zabójcy

Jeszcze nie tak dawno Manny Pacquiao (54-5-2, 38 KO) był powszechnie uznawany za jednego z najlepszych bokserów świata, ale po kilku gorszych występach stracił to miano i wszyscy wróżą mu rychły koniec kariery.

34-letni Filipińczyk jest przekonany, że wciąż może wrócić na szczyt i zamierza dokonać tego już wkrótce. 23 listopada na gali w Makau zmierzy się z Brandonem Riosem (31-1-1, 23 KO) i w przypadku zwycięstwa będzie dążył do rewanżu z Timem Bradleyem (30-0, 12 KO) lub piątej walki z Juanem Manuelem Marquezem (55-6-1, 40 KO).
 
"To nie był pierwszy raz" - przypomina "Pac-Man", który w przeszłości wracał silniejszy po każdej porażce. "Wcześniej było tak samo. Wierzę w moje możliwości. W ostatniej walce byłem świetnie dysponowany, agresywny i pokazałem instynkt zabójcy. Agresja i ciąg na rywala wróciły. Mogłem wybrać łatwego rywala, ale wolę Riosa. W ten sposób zamierzam powrócić i odzyskać zaufanie kibiców."

Dowiedz się więcej na temat: Manny Pacquiao | Brandon Rios

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama