Marco Huck: Wach nie jest nawet prawdziwym bokserem

- Nikt mi nie powie, że Władimir Kliczko nie miał lepszych opcji do wyboru niż Polak. To przecież nie jest nawet prawdziwy bokser, a na pewno nie taki, który zasłużyłby na pojedynek mistrzowski, a mimo iż nie wiedział dokładnie co robić w ringu, to i tak zamroczył Kliczkę w piątej rundzie - Marco Huck (35-2-1, 25 KO) skrytykował Władymira Kliczkę i Mariusza Wacha.

- Tak więc Kliczko to wciąż ten sam zawodnik, jakiego nokautował Ross Puritty czy Corrie Sanders. Nie jest w stanie obronić się przy ciągłej presji. Dlatego zastanawiam się, jak on miałby wytrzymać mój napór, skoro dał się złapać tak wolnemu robotowi jak Wach - prowokuje Huck, który zabiega o spotkanie z Ukraińcem.

Reklama

- Wybór kogoś takiego jak Wach na rywala pokazuje, że Kliczko jest tylko biznesmenem, zaś ja prawdziwym wojownikiem. Bo przecież ja w wolnej obronie wybrałem byłego mistrza świata, wciąż należącego do ścisłej czołówki mojej dywizji - przekonuje Huck, na którego spadła fala krytyki po starciu z Arslanem.

Przed tygodniem obronił tytuł mistrzowski federacji WBO w kategorii cruiser w dość kontrowersyjnych okolicznościach.

- Zdaję sobie sprawę z faktu, że powinienem wyglądać znacznie lepiej, jednak niepotrzebnie skoncentrowałem się na Kliczce, a Arslan dał z siebie wszystko. To była wyrównana walka, dlatego mój przeciwnik zasłużył sobie na rewanż. Tym razem nie popełnię już tych samych  błędów i zastopuję go - przekonuje Niemiec.

Dowiedz się więcej na temat: boks | sporty walki | Kliczko | Mariusz Wach | Marco Huck

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje