Nick Blackwell walczy o życie po starciu z Chrisem Eubankiem Jr

​Okres świąteczny nie dla wszystkich jest dobrym czasem. Przykre wiadomości napływają z Londynu. Dzielny Nick Blackwell (19-4-1, 8 KO), który wczoraj toczył wojnę z Chrisem Eubankiem Jr (22-1, 17 KO), został wprowadzony przez lekarzy w stan śpiączki farmakologicznej.

Były już mistrz Wielkiej Brytanii w wadze średniej został poddany w końcówce dziesiątej rundy na skutek licznych obrażeń twarzy. Sędzia porozumiał się z lekarzem, gdy jego lewe oko było już praktycznie kompletnie zamknięte. Po walce Blackwella odwieziono do szpitala, a już na miejscu po dokładnych badaniach okazało się, że na jego mózgu powstały skrzepy i żaby powstrzymać krwawienie, zawodnika szybko wprowadzono w stan śpiączki.

Reklama

Oby ten wojownik wyszedł z tej najważniejszej walki w życiu zwycięsko.

W sobotniej walce Chris Eubank Jr (22-1, 17 KO) dyktował warunki praktycznie od początku. Dzielny Nick Blackwell (19-4-1, 8 KO) poległ w końcówce dziesiątej rundy.

Dotychczasowy mistrz Wielkiej Brytanii starał się odpowiadać i do końca wierzył w odwrócenie niekorzystnej sytuacji, lecz luz, nieznaczna przewaga szybkości i po prostu większe umiejętności syna legendy determinowały poczynania obu zawodników w ringu. Blackwell nie poddawał się do końca, jednak w połowie dziesiątej rundy jego lewe oko było już kompletnie zamknięte i sędzia Victor Loughlin zastopował potyczkę.

Podczas tej samej gali w Londynie porażkę zanotował Łukasz Janik (16-20-1, 9 KO), który poległ stosunkiem 55:60 z Rickym Boylanem (14-3, 4 KO).

Dowiedz się więcej na temat: Nick Blackwell

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje