Rywal Mariusza Wacha już myśli o mistrzowskich walkach

Jarrell Miller (19-0-1, 17 KO) nie sądzi, aby Mariusz Wach (33-2, 17 KO) zawiesił mu wysoko poprzeczkę, dlatego myśli już o walkach z dużo bardziej znanymi rywalami. Na celowniku Amerykanina są wszyscy mistrzowie świata wagi ciężkiej.

"Mam nadzieję, że dadzą mi Anthony'ego Joshuę i będę mógł go znokautować. Chcę też walczyć z Wilderem, ale on nie chce ze mną. A tak naprawdę to na początek chciałbym najsłabsze ogniwo, czyli Josepha Parkera. Jak odbiorę mu pas, to będę miał podkładkę pod negocjacje" - stwierdził 29-latek.

Miller skrzyżuje rękawice z Wachem 11 listopada w Uniondale w Nowym Jorku. Tydzień wcześniej na Brooklynie Wilder, mistrz WBC, zmierzy się z Bermanem Stivernem (25-2-1, 21 KO). Początkowo miał walczyć z Luisem Ortizem (27-0, 23 KO), ale u Kubańczyk wykryto dwie niedozwolone substancje i pojedynek trzeba było odwołać.

"Lubię teorie spiskowe. WBC miała Ortiza na oku już od jakiegoś czasu, od miesięcy. Dlaczego testować go akurat teraz? Bo w ten sposób można dać Wilderowi rywala, o którym wiemy, że może go pokonać, a to z kolei sprawia, że będzie można zrobić walkę o wielką kasę z AJ-em. Ale prędzej czy później Deontay i tak zostanie obnażony" - skomentował Miller.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Wach | Jarrell Miller

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje