Shannon Briggs będzie walczył o pas wagi ciężkiej?

Fres Oquendo (37-7, 24 KO) nie przystąpi do walki o mistrzostwo świata WBA w wadze ciężkiej. Portorykańczyk wycofał się bez podania oficjalnej przyczyny, ale prawdopodobnie ma to związek z jego niejasną sytuacją (były promotor upiera się, że "Big O" ma z nim wciąż ważny kontrakt).

Serwis FightNews.com podaje, że 41-letniego weterana może zastąpić ostatni amerykański czempion wszechwag Shannon Briggs (55-6-1, 48 KO), który miałby zmierzyć się z Rusłanem Czagajewem (32-2-1, 20 KO) na gali w Groznym.

Reklama

42-letni "The Cannon" pokazuje w ten sposób, jak poważnie traktuje swój zawód i własne wypowiedzi, w których zapewniał przecież, że jest gotowy walczyć o mistrzostwo świata w każdej chwili. Briggs liczył oczywiście przede wszystkim na starcie z Władimirem Kliczko (62-3, 52 KO), ale taka okazja jak pojedynek z Czagajewem o pas WBA może się już nigdy nie powtórzyć.

- Ubiegłej nocy ludzie Czagajewa skontaktowali się ze mną i powiedzieli, że za tą galą stoją olbrzymie pieniądze i organizatorzy nie chcą jej odwoływać, więc przygotowuję się, jakby mój wylot był już przesądzony. I tak miałem spędzić resztę tego roku na treningu i przygotowaniu do walki z Władimirem Kliczko. Jeżeli są gotowi zapłacić byłemu mistrzowi świata miliony za przyjazd na ostatnią chwilę, to jestem gotowy jeszcze dzisiaj wsiąść do samolotu i polecieć do Groznego, żeby znokautować Czagajewa. Potem wracam do ścigania Kliczki i jemu zrobię to samo - powiedział Briggs, udając się na trening.

Od kwietnia Shannon stoczył już cztery walki. Trzy z nich wygrał błyskawicznie przez nokaut, a w czwartej przez dwanaście rund obijał Raphaela Zumbano Love'a (34-8-1, 27 KO). Warto dodać, że w tej ostatniej potyczce Briggs ważył już "zaledwie" 108 kilogramów, czyli o całe 11 mniej niż w październiku 2010 roku, kiedy walczył z Witalijem Kliczko.

Dowiedz się więcej na temat: Shannon Briggs

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje