Tomasz Adamek trzyma kciuki za Mariusza Wacha. "Góral" nagrał filmik

Były dwukrotny mistrz świata Tomasz Adamek doskonale wie, jakim wysiłkiem trzeba okupić wdrapanie się na szczyt w boksie zawodowym. Jak trudno zdobyć pas wie doskonale Mariusz Wach, który pięć lat temu boksował z Władymirem Kliczką i na dystansie 12 rund zebrał potwornie lanie. Z soboty na niedzielę "Wiking" zaboksuje o kolejną przepustkę do tytułu czempiona.

Rywalem Wacha będzie Jarrell Miller. Walka Polaka z Amerykaninem odbędzie się z soboty na niedzielę polskiego czasu (transmisja od godz. 3 w Polsacie Sport) w Uniondale, pod Nowym Jorkiem.

Reklama

Faworytem starcia będzie niepokonany Miller (19 zwycięstw i remis), ale gigant z Krakowa nie jest skazany na niepowodzenie. Atutami Wacha są warunki fizyczne, odporność na ciosy oraz dużo większe doświadczenie w boksowaniu na długim dystansie. Pojedynek będzie zakontraktowany na 10 rund, ale "Big Baby" z Brooklynu zrobi wszystko, by rozbić Polaka przed czasem.

Pozytywne fluidy do rodaka za ocean postanowił wysłać Tomasz Adamek, który w Łomnicy przygotowuje się do swojego pojedynku. "Góral" 18 listopada w Częstochowie zmierzy się z Amerykaninem Fredem Kassim, wierząc, że efektownym zwycięstwem jeszcze uchyli sobie furtkę do dużego pojedynku.

"Oczywiście życzę Mariuszowi zwycięstwa i dobrej walki, bo walczy się dla kibiców. Wymiany ciosów i pięknego zwycięstwa, ale nie będzie mu łatwo. Jak to w Stanach Zjednoczonych, każdy wychodzi do ringu, by zwyciężyć i zmieść rywala, ale wiara góry przenosi, czego życzę Mariuszowi. Jeszcze raz: pozdrawiam cię Mariusz, życzę ci zwycięstwa i do zobaczenia w Polsce" - powiedział Adamek.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | Mariusz Wach | Jarrell Miller | Kliczko | Fred Kassi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje