Tyson Fury: Hughie ma wszystko, żeby zostać mistrzem świata

Bez większego rozgłosu zbliża się walka o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBO pomiędzy panujący mistrzem - Josephem Parkerem (23-0, 18 KO) a oficjalnym pretendentem do tytułu - Hughie Furym (20-0, 10 KO). Pojedynek za dziesięć dni.

Kuzyn challengera - Tyson Fury (25-0, 18 KO), wierzy, że rodzina Furych odzyska tytuł w królewskiej kategorii. Bo przecież Tyson przez kilka miesięcy był championem WBO/WBA/IBF po wypunktowaniu Władymira Kliczki.

Reklama

- Moim zdaniem nadchodzi jego czas, Hughie to wygra. Jest odpowiednio wyszkolony, ma serce do walki i umiejętności. Razem przygotowywaliśmy się do wielu walk i wiem najlepiej, że ten chłopak ma na tyle duże umiejętności, by zasiąść na tronie mistrza świata  - uważa starszy i sławniejszy z kuzynów.

- Oczywiście przed nim trudna przeprawa i musi dać bardzo dobrą walkę, ale z pewnością stać go na pokonanie Parkera - dodał.

Pięć tygodni później na stadionie w Cardiff posiadający pasy WBA/IBF Anthony Joshua (19-0, 19 KO) spotka się z Kubratem Pulewem (25-1, 13 KO). Już się spekuluje o tym, że lepszy z dwójki Fury vs Parker mógłby na wiosnę zmierzyć z AJ-em w unifikacji trzech tytułów.

Dowiedz się więcej na temat: Tyson Fury | boks | Hughie Fury

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje