Władimir Kliczko: Robię postępy

Na dwa tygodnie przed walką z Kubratem Pulewem (20-0, 11 KO) niekwestionowany mistrz wszechwag Władimir Kliczko (62-3, 52 KO) zapewnia, że jest w wielkiej formie i nie będzie po nim widać, że ma już 38 lat. Ukrainiec podkreśla, że czuje się co najmniej o dziesięć lat młodszy.

- Pulew to dla mnie godny rywal, inaczej bym z nim nie boksował. On znajduje się w czołówce każdego rankingu. Jestem jednak pewny swego, z wiekiem wcale nie tracę swoich atutów, wręcz przeciwnie. Myślałem, że szczytową formę osiągnąłem mając 30 lat, ale czuję, że od tego czasu poczyniłem postępy. I wciąż jest na nie miejsce. Mam 38 lat, a czuję się na 28. Sam się sobie dziwię - mówi "Dr Stalowy Młot".

Reklama

Walka z Pulewem odbędzie się już 15 listopada w Hamburgu. Ukrainiec jest zdecydowanym faworytem i niektórzy już szukają dla niego kolejnego rywala. Rosjanie mają nadzieję, że będzie to ponownie Aleksander Powietkin (28-1, 20 KO), którego Kliczko pokonał w październiku ubiegłego roku.

- Powietkin stoczył ostatnio dwie dobre walki, naprawdę nieźle się w nich zaprezentował. Nie wykluczam, że znowu się z nim spotkam, to by było interesujące - stwierdził mistrz świata.

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Kliczko | Kubrat Pulew | Aleksander Powietkin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje