• 1 .Bayern Monachium (29 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (23 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (23 pkt.)
  • 4 .Borussia M' Gladbach (21 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (20 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (20 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (19 pkt.)
  • 8 .Hannover 96 (18 pkt.)

Andrzej Juskowiak: Porażka zamknie Borussii drogę do tytułu

W sobotę piłkarze Borussii Dortmund zagrają na wyjeździe z liderem Bayernem Monachium. Mistrzowie Niemiec tracą do Bawarczyków już 11 punktów. Zdaniem byłego reprezentanta Polski Andrzeja Juskowiaka porażka przekreśli szanse Borussii na obronę tytułu.

"14 punktów niemal na półmetku rozgrywek byłoby już stratą praktycznie nie do odrobienia. Bayern jest bardzo zdeterminowany, chce zatrzeć złe wrażenie z dwóch ostatnich lat, kiedy przegrywał rywalizację w Bundeslidze. Na jego korzyść przemawia także bardzo wyrównany skład. Myślę, że już nie dałby sobie wydrzeć mistrzostwa, chyba że jakieś konflikty pojawiłyby się wewnątrz drużyny" - powiedział Juskowiak.

Reklama

Patrząc na tabelę oraz fakt, że spotkanie odbędzie się w Monachium, Bayern wydaje się być faworytem. Grający w przeszłości w Bundeslidze Juskowiak nie stawia jednak gości na straconej pozycji.

"Choć Borussii zdarzają się potknięcia, jak choćby wtorkowy remis z Fortuną Duesseldorf, to w tym sezonie zespół Juergena Kloppa pokazał, że potrafi wygrywać z najlepszymi. Mam na myśli przede wszystkim występy w Lidze Mistrzów. Zająć pierwsze miejsce w grupie mając takich rywali jak Real Madryt, Manchester City i Ajax Amsterdam to naprawdę niemałe osiągnięcie" - podkreślił.

Na korzyść dortmundczyków przemawia także najnowsza historia ich konfrontacji z Bayernem. Borussia, w której występuje trzech Polaków: Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek, wygrała cztery poprzednie spotkania ligowe, a wisienką na torcie było zwycięstwo 5-2 w finale Pucharu Niemiec w maju 2012 roku. W tym meczu trzy bramki strzelił Lewandowski, dla którego prawdopodobnie jest to ostatni sezon w Bundeslidze.

"Myślę, że działacze Borussii mają trochę dość zachowania doradców Roberta. Nie są przyzwyczajeni do takiego załatwiania spraw. Ciągłego dementowania rozsiewanych plotek o zainteresowaniu ze strony innych klubów. Z pewnością jednak do całej operacji bardzo dokładnie się przygotują. Podejrzewam, że już zimą ściągną potencjalnego następcę. Słyszałem, że miałby wrócić Paragwajczyk Lucas Barrios, ale nie wiadomo w jakiej jest formie po występach w Chinach" - podkreślił król strzelców igrzysk olimpijskich w Barcelonie.

Trudno natomiast przewidzieć, gdzie trafi 24-letni napastnik.

"Robert jest bardzo ambitny i jego interesuje transfer do zespołu, w którym będzie mógł się dalej rozwijać. To oczywiście słuszne podejście, ale problem polega na tym, że drużyn lepszych od Borussii jest w Europie zaledwie kilka, więc wybór ma mocno ograniczony. Bundesliga przeżywa rozkwit. Niemieckie ekipy świetnie sobie radzą w Lidze Mistrzów. Kolejna kwestia to cena. Mówi się, że za Polaka trzeba zapłacić nawet 25 mln euro. W dzisiejszych czasach na taki wydatek decyduje się coraz mniej klubów" - ocenił Juskowiak.

"Dobrze by Robert trafił do drużyny, która tak jak Borussia gra bardzo ofensywnie, w której napastnik otrzymuje wiele podań. Taki styl mają Real Madryt, czy Manchester United. Włochy, gdzie zespoły głównie koncentrują się na tym, by nie stracić bramki, a napastnicy muszą się też mocno udzielać w obronie, nie wydają się dobrym kierunkiem" - dodał.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Bayern Monachium - Borussia Dortmund!

Wyniki, terminarz i tabela Bundesligi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje