• 1 .Bayern Monachium (29 pkt.)
  • 2 .Schalke 04 Gelsenkirchen (23 pkt.)
  • 3 .RB Lipsk (23 pkt.)
  • 4 .Borussia M' Gladbach (21 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (20 pkt.)
  • 6 .TSG Hoffenheim (20 pkt.)
  • 7 .Eintracht Frankfurt (19 pkt.)
  • 8 .Hannover 96 (18 pkt.)

Robert Lewandowski: Trener trochę pozmieniał, wstąpiło w nas nowe życie

Robert Lewandowski zdaje się być zadowolony ze zmiany na ławce trenerskiej Bayernu Monachium. Włocha Carla Ancelottiego zastąpił 72-letni Jupp Heynckes, który zdecydował się przyjąć ofertę i wrócić ze sportowej emerytury. O swoich wrażeniach "Lewy" opowiedział na łamach "Przeglądu Sportowego".

Dwa mecze - dwa zwycięstwa. Bilans bramek? 8-0! Tak wygląda dorobek Bayernu pod wodzą Heynckesa, który dwa tygodnie temu wrócił do klubu, z którym wcześniej rozstał się w znakomitym stylu. W 2013 roku Niemiec zdobył z Bawarczykami potrójną koronę, pierwszą w historii klubu, po czym w glorii chwały postanowił odejść na sportową emeryturę.

Reklama

Nestor ugiął się i zdecydował się ruszyć z odsieczą klubowi z Monachium, parafując kontrakt do końca sezonu 2017/18.

Początek pracy na starych "śmieciach" jest dla Niemca bardzo udany. Bayern od razu wszedł na zwycięską ścieżkę, odnosząc efektowne zwycięstwa, jedno w Bundeslidze, a drugie w Lidze Mistrzów. Przy tej drugiej okazji Heynckes został najstarszym trenerem w historii Champions League.

W tych wynikach nie ma przypadku, o czym zdaje się mówić Robert Lewandowski.

"Zostaliśmy zresetowani, wszystko siedzi w głowach" - powiedział as Bayernu.

Okazuje się, że szkoleniowiec bardzo szybko poczynił pewne roszady i nieco zmienił rozłożenie akcentów w pracy. "Trener trochę pozmieniał, zwraca uwagę na inne detale, co najlepiej widać na treningach. Przywiązuje dużą wagę do szczegółów. (...) Wstąpiło w nas nowe życie" - ocenia reprezentant Polski.

Lewandowski dodał także, że wiek Heynckesa nie jest żadnym problemem, bo 72-latek nie hołduje starej szkole.

"Widać, że nie gramy archaicznym systemem, szukamy nowych rozwiązań" - zaznaczył "Lewy".

Orzeł Adama Nawałki przy okazji odniósł się także do kontuzji Arkadiusza Milika, który jest po operacji zerwania więzadeł w kolanie, a jego absencja może przyprawiać o ból głowy selekcjonera.

"Mamy też alternatywną opcję, możemy grać innym systemem. Wcześniej mieliśmy problemy, by odnaleźć się w taktyce z jednym napastnikiem. W ostatnich meczach eliminacyjnych dużo lepiej to funkcjonowało" - podkreślił.

Art

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje