Alonso: Wróciliśmy do walki o mistrzostwo

Fernando Alonso po raz trzeci w tym sezonie stanął na podium. Dwukrotny mistrz świata, który broni barw Ferrari, zakończył na 3. miejscu wyścig o Grand Prix Kanady.

Alonso musiał uznać wyższość dwóch bolidów McLarena. Na torze w Montrealu triumfował Lewis Hamilton, a tuż za nim linię mety minął Jenson Button. Dzięki zwycięstwu w Kanadzie, Hamilton objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej kierowców. Alonso jest czwarty ze stratą 15 punktów do lidera. "Bez wątpienia zrobiliśmy w Kanadzie krok do przodu" - powiedział Alonso.

Reklama

"W Turcji byliśmy zdecydowanie zbyt wolni. Dojechaliśmy na metę ze stratą 50 sekund do McLarenów. W Montrealu walczyliśmy z nimi koło w koło. Generalnie był to dla nas udany weekend i z optymizmem patrzę w przyszłość. Wynik osiągnięty w Kanadzie na pewno doda nam mnóstwo motywacji" - dodał dwukrotny mistrz świata.

Alonso liczy na dobry występ w następnym wyścigu, zwłaszcza że odbędzie się w jego rodzinnej Hiszpanii. 27 czerwca na torze w Walencji kierowcy rywalizować będą o Grand Prix Europy.

W maju w Barcelonie Alonso był drugi. Teraz chciałby wypaść jeszcze lepiej przed swoimi kibicami. "Zmierzamy w dobrym kierunku i myślę, że wróciliśmy do walki o mistrzowską koronę" - podkreślił Alonso. "Jeśli chcemy zdobyć mistrzowski tytuł, to potrzebujemy więcej miejsc na podium, począwszy od wyścigu w Walencji" - zaznaczył Hiszpan.

"Samochód mieliśmy niemal identyczny jak w Turcji, gdzie byliśmy daleko za konkurencją. To daje do myślenia. Teraz musimy przyłożyć się mocniej do rozwoju bolidu" - wyznał szef Ferrari Stefano Domenicali. "W klasyfikacji kierowców wszystko jest jeszcze otwarte. Gorzej wygląda nasz sytuacja w rankingu konstruktorów. Jednak sytuacja może się zmienić bardzo szybko" - wyznał Domenicali.

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | Ferrari | Grand Prix | podium | mistrz świata | Fernando Alonso

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje