Formuła 1. Robert Kubica nie dla Williamsa?

Agencja Reutera opublikowała informację o testach Roberta Kubicy w Williamsie na koniec sezonu, a co za tym idzie, o polskim kierowcy donoszą największe serwisy sportowe w Europie. Tabloidy jak brytyjski "Daily Mail" czy niemiecki "Bild" piszą o potencjalnym "sensacyjnym powrocie". Ale czy rzeczywiście jest on możliwy? Obeznany w realiach F1 dziennikarz Joe Saward tonuje nastroje.

Joe Saward to doświadczony dziennikarz, który pisze o Formule 1 od lat. Ma na koncie wiele publikacji na temat tego sportu i jest z nim związany od 1988 roku. W ostatnim czasie pojawiło się wiele doniesień, sugerujących, że Robert Kubica podpisał już kontrakt z Williamsem. Europejskie media podawały nawet, że chodzi o dwuletnią umowę.

Reklama

Saward ostrożnie kwestionuje te informacje na swojej stronie internetowej. Jego zdaniem komunikat Williamsa mówiący o tym, że po ostatnim GP sezonu w Abu Zabi obok Kubicy samochód ekipy będzie testować także Rosjanin Siergiej Sirotkin, każe się zastanowić nad szansami Polaka. W rzeczywistości pojawienie się Rosjanina oznacza, że szanse te stopniały. I to poważnie.

"Nie ma wątpliwości co do tego, że zespół jest zainteresowany polskim kierowcą, szczególnie, że wygląda na to, że ma wsparcie finansowe polskich firm. Ale wypróbowanie Sirotkina sugeruje, że albo oferuje on więcej pieniędzy niż Kubica, albo że oferuje pieniądze za testy w nadziei, że zwróci na siebie uwagę szefów Williamsa" - twierdzi dziennikarz.

"Biorąc wszystko pod uwagę, pierwsze wyjaśnienie wydaje się sensowniejsze. Sirotkin to w tym momencie trzeci i rezerwowy kierowca Renault. W 2016 roku przesunął się z pozycji kierowcy testowego po dobrym sezonie w GP2, zajmując trzecie miejsce za Pierre’em Gaslym i Antoniem Giovinazzim. Od dawna finansuje go SMP, rosyjska instytucja finansowa, której właścicielem są Borys i Arkadij Rotenbergowie, oligarchowie aktywni w świecie budowlanym, paliwowym i finansowym.

Bracia mają kilka rządowych kontraktów i są blisko prezydenta Władimira Putina. W rzeczywistości po kryzysie na Ukrainie w 2014 roku Borys znalazł się na liście osób, wobec których Stany Zjednoczonych i Unia Europejska nałożyły sankcje" - czytamy.

Saward pisze, że Borys Rotenberg mocno wspiera motorsport w Rosji. W przyszłym roku będzie m.in. finansować ekipę Dallary w mistrzostwach samochodów długodystansowych. A fakt, że zezwolono na testy w Williamsie, sugeruje, że czas Sirotkina w Renault się kończy.

"Wygląda na to, że na wybór kierowcy Williamsa na przyszły rok wpłynął pieniądze.(...) Williams brał od jakiegoś czasu kierowców z finansowym wsparciem. Najbardziej znanym był Pastor Maldonado" - zauważył Joe Saward.

Po depeszy agencji Reutera, który podała dalej komunikat zespołu o testach, informacje o Kubicy pojawiły się we wszystkich najważniejszych sportowych serwisach informacyjnych Europy i świata. Na Starym Kontynencie poza wspomnianymi "Daily Mailem" i "Bildem", 32-letni krakowianin był obecny we francuskim "L’Equipe", hiszpańskiej "Marce", a także we włoskiej "La Gazetcie dello Sport".

kip

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica | williams

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje