Kanada - Niemcy 2-1 w ćwierćfinale hokejowych MŚ

Kanada pokonała w Kolonii Niemcy 2-1 w ćwierćfinale hokejowych mistrzostw świata. W półfinale dojdzie do starcia gigantów. Obrońcy tytułu zmierzą się z Rosją.

Trybuny Lanxess Areny wypełniły się po brzegi. Niemieccy kibice liczyli, że ich zespół sprawi sensację i pokona obrońcę tytułu.

W pierwszej tercji Niemcy zawiesili wysoko poprzeczkę faworytowi. Współgospodarze turnieju grali z poświęceniem i wielką ambicją. Tym nadrabiali przewagę Kanadyjczyków w wyszkoleniu technicznym. Bardzo dobrze między słupkami niemieckiej bramki spisywał się Philipp Grubauer. Golkiper Washington Capitals miał mnóstwo pracy, bo hokeiści spod znaku Klonowego Liścia oddawali w jego kierunku mnóstwo strzałów.

W 17. minucie na ławkę kar powędrował Patrick Reimer. Kanadyjczycy takiej okazji nie zmarnowali. Ryan O'Reilly znakomicie zagrał bekhendem zza bramki, a Mark Scheifele z bliska wpakował "gumę" pod poprzeczkę.

Reklama

Przewaga Kanadyjczyków w drugiej części spotkania była przygniatająca. Grubauer wychodził obronną ręką z dużych opresji. W 35. minucie, tuż po wznowieniu gry w tercji obronnej Niemców, do siatki trafił O'Reilly. Wcześniej był jednak gwizdek sędziego i gol nie został uznany. Za opóźnianie gry na ławkę kar powędrował kapitan Kanady Claude Giroux. Gospodarze mieli duże problemy, żeby założyć "zamek" w tercji rywali. Faworyci obronili się, a w 39. minucie udokumentowali przewagę golem. Mike Matheson strzelił spod niebieskiej linii. Grubauer obił krążek parkanem, ale przy dobitce Jeffa Skinnera był bez szans. Dominację Kanadyjczyków w tej części spotkania najlepiej oddaje statystyka celnych strzałów - 20 do 1 na korzyść obrońców tytułu.

W 45. minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Felix Schutz, który trafił w kask bramkarza Calvina Pickarda. Chwile później Kanadyjczycy grali w przewadze. Niemców przed stratą gola uratowała poprzeczka po strzale O'Reilly'ego.

Niemcy strzelili kontaktowego gola w najmniej spodziewanym momencie, kiedy grali w osłabieniu. W 53. minucie Christian Ehrhoff posłał znakomite prostopadłe podanie do Yannica Seidenberga. Ten nie zmarnował sytuacji sam na sam. Zmylił Pickarda i z bekhendu posłał krążek do siatki.

W końcówce Kanadyjczycy umiejętnie trzymali krążek daleko od własnej bramki i Grubauer nie mógł zjechać do boksu, żeby na tafli pojawił się szósty zawodnik. Udało im się to dopiero kilka sekund przed końcową syreną, a to było zdecydowanie za późno.

Kanada awansowała do półfinału, w którym zagra z Rosją.

Kanada - Niemcy 2-1 (1-0, 1-0, 0-1)

Bramki: 1-0 Mark Scheifele (16.15, O'Reilly, Marner - w przewadze), 2-0 Jeff Skinner (38.08, Matheson, Scheifele), 2-1 Yannic Seidenberg (53.21, Ehrhoff- w osłabieniu)


Dowiedz się więcej na temat: hokejowe MŚ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje