Wejście bodiczkiem roku! Szkoda, że spowodowało kontuzję

Wejście bodiczkiem Petera Hraszko z HKM Zvoleń w meczu z Koszycami w ekstraklasie Słowacji, jest słynne nawet za oceanem. To murowany kandydat do bodiczka roku!

Obrońca Zvolenia - Hraszko powstrzymał w ten sposób napastnika Koszyc - Adama Lapszansky'ego. Lapszansky zrobił salto i bezwładnie upadł na lód, przez co doznał kontuzji.

Reklama

W hokeju wejście bodiczkiem jest dopuszczalne, o ile nie atakuje nóg rywala. Hraszko nie dostał kary za swój atak, sędzia zakwalifikował go jako dopuszczalny.

W momencie, gdy Hraszko zastosował bodiczek, Zvoleń prowadził 6-2. Spotkanie tak też się zakończyło. 

Koszyce, mimo porażki, są liderem słowackiej ekstraklasy, a Zvoleń zajmuje piąte miejsce.

Na środku pierwszego ataku Koszyc gra były napastnik KH Ciarko Sanok - Peter Bartosz.

Dowiedz się więcej na temat: HKm Zvolen | HC Koszyce | Peter Bartosz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje