Taniec na rurze już dyscypliną sportową. Zostanie dyscypliną olimpijską?

Taniec na rurze został uznany za sport przez międzynarodową federację, dlatego jego organizatorzy mają nadzieję nawet na udział w igrzyskach olimpijskich. Realny termin to 2028 rok.

Międzynarodowa Federacja Tańca na Rurze (IPSF) otrzymała w tym miesiącu status obserwatora przy Zgromadzeniu Generalnym Międzynarodowych Federacji Sportowych (GAISF), podobnie jak federacje siłowania na rękę i zabawy w dwa ognie.

Reklama

Status obserwatora jest pierwszym krokiem do pełnego członkostwa w GAISF. Obserwatorzy muszą stosować się do zasad Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) i są uznawane przez narodowe komitety olimpijskie. Oznacza to, że profesjonalni zawodnicy będą musieli przechodzić badania antydopingowe.

Katie Coates, prezes IPSF, powiedziała, że taki ruch pozwoli temu spotowi na międzynarodowy rozwój.

"W ciągu zaledwie ośmiu lat stworzyliśmy sport, rozpoczęliśmy światowy ruch i inspirowaliśmy nowe pokolenia sportowców, kobiet i dzieci. Jestem wdzięczna IPSF i GAISF i podekscytowana przyszłością naszego sportu" - powiedział Coates, cytowana przez "Daily Telegraph".

Prezes jest pewna, że ta dyscyplina, której początki związane są z rozrywką w klubach ze striptizem, zostanie włączona do igrzysk olimpijskich.

"Na początku XXI wieku ludzie zaczęli uprawiać taniec na rurze jako rodzaj aktywności fizycznej, pozbawiając go stygmatu związanego z seksem i sprawiając, że stał się on dostępny dla przeciętnych ludzi" - mówiła Coates.

"Taniec na rurze nie jest taki, jak ludzie sobie wyobrażają. Trzeba go zobaczyć, żeby zrozumieć. Konkursy były, ale bardziej amatorskie, a przyjaciele przyjaciół zajmowali się sędziowaniem. Moim początkowym celem było uczynienie tego bardziej profesjonalnym" - dodała.

Pierwsze mistrzostwa świata odbyły się w 2012 roku.

"Czuję, że osiągnęliśmy niemożliwe. Wszyscy mówili nam, że nie będziemy w stanie, aby taniec na rurze został uznany za sport" - powiedział Coates.

Z kolei Patrick Baumann, prezes GAISF przyznał, że igrzyska olimpijskie są w zasięgu ręki.

"Serdecznie witamy naszych pierwszych obserwatorów. To jest ekscytujący czas zarówno dla nich, jak i dla nas i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc w pełni wykorzystać ich potencjał międzynarodowych federacji wewnątrz światowej sportowej rodziny, a pewnego dnia, być może stać się częścią programu olimpijskiego" - stwierdził Baumann.

"Nowe dyscypliny, które zadebiutują na IO 2020 w Tokio, pokazują, że istnieje taka droga" - dodał.

W Japonii zobaczymy pięć nowych dyscyplin: karate, surfing, wspinaczka sportowa, jazda na deskorolce oraz baseball (mężczyźni)/softball (kobiety).

Czy w 2028 roku doczekamy się tańca na rurze?

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: igrzyska olimpijskie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje