WTCC. Bennani wygrywa, a Michelisz kończy wypadkiem

Mehdi Bennani, marokański kierowca temu Sebastian Loeb Racing, w sobotę wygrał trzeci raz w tym sezonie mistrzostw świata samochodów turystycznych. Bennani triumfował w wyścigu otwarcia podczas Grand Prix Makau. W końcówce doszło do poważnej kraksy. W niedzielę o 3.30 w nocy zmagania główne w Eurosporcie 1.

Wyścig otwarcia składał się z ośmiu okrążeń, ale przedwcześnie trzeba było go zakończyć na siódmym kółku. Walczący cały czas o tytuł Węgier Norbert Michelisz popełnił błąd na wąskiej szykanie i uderzył w ścianę. Za chwilę wpadło na niego trzech innych kierowców.

Reklama

Na szczęście uszkodzeniu uległy tylko samochody. Sędziowie zdecydowali się jednak zakończyć wyścig w tym momencie. Usuwanie aut zajęło kilkanaście minut.

W każdym razie w tamtej chwili pierwszy był Bennani, który został uznany zwycięzcą. Drugie miejsce zajął kierowca ROAL Motorsport Tom Coronel w chevrolecie cruze. Trzeci był Japończyk Ryo Michigami z ekipy Honda Racing Team.

Na czwartej pozycji sklasyfikowano Theda Bjoerka. Szwed w samochodzie volvo S60 wykazał się dużym sprytem. Po kraksie udało mu się przecisnąć obok zniszczonego auta Michelisza i pojechać dalej.

Co ciekawe, wypadek wydarzył się obok komendy miejscowej policji.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Bjoerk. Drugi jest Michelisz, a trzeci Holender Nicky Catsburg.

W niedzielę wyścig główny. O godzinie 3.30 pokaże go w bezpośredniej relacji Eurosport 1.

Po zmaganiach w Makau jeszcze tylko jedna odsłona walki. Najlepsi zawodnicy WTCC spotkają się w Katarze.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje