Sukces Justyny Kowalczyk w sprincie w Davos

Justyna Kowalczyk zwyciężyła w sprincie techniką klasyczną zaliczanym do narciarskiego Pucharu Świata, który odbył się w szwajcarskim Davos. To ostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata w Val di Fiemme. Medale w tej konkurencji zostaną rozdane w czwartek.

Zobacz zapis tekstowej relacji na żywo ze sprintu w Davos

Reklama

Ostatnich pucharowych zmagań podopieczna Aleksandra Wierietielnego nie wspomina dobrze. Przed niespełna dwoma tygodniami w Soczi najpierw, po raz pierwszy od prawie pięciu lat, nie zdołała przebrnąć eliminacji sprintu, a następnie nie ukończyła biegu łączonego z powodu, jak tłumaczyła, złego wyboru nart.

W Davos wszystko poszło jednak perfekcyjnie. Kowalczyk już w eliminacjach zaprezentowała się bardzo dobrze. Wygrała je z czasem 3.55,4 min. Wyprzedziła Francuzkę Aurore Jean o 1,33 s i Norweżkę Marit Bjoergen o 4,32.

W czołowej dziesiątce eliminacji znalazły się też najlepsza sprinterka w tym sezonie Amerykanka Kikkan Randal, czy norweskie specjalistki tej konkurencji Maiken Caspersen Falla i Celine Brun-Lie.

Polka wystąpiła już w pierwszym ćwierćfinale. Od początku ruszyła mocno, stosując taktykę, że trzeba zgubić rywalki. I okazała się ona nad wyraz skuteczna. Kowalczyk spokojnie zajęła pierwsze miejsce wyprzedzając Austriaczkę Katerinę Smutną o 2,6 s i Rosjankę Anastazję Docenko o 4,2. Czwarta na mecie była Szwedka Charlotte Kalla, tracąc 8,9 s, ale to i tak dobry wynik, biorąc po uwagę fakt, że upadła na ostatnim zjeździe. Gorsze od niej były jeszcze Amerykanka Holly Brooks (9,6) i Szwajcarka Laurien van der Graaff (13,6).

Ćwierćfinały były fatalne dla Norweżek. Do dalszej fazy zakwalifikowała się jedynie Bjoergen, która zajęła drugie miejsce w piątym biegu. Ze sprintem pożegnały się Falla (upadła na zjeździe, podobnie jak Kalla), Brun-Lie i Heidi Weng, a Ingvild Flugstad Oestberg w ogóle nie pobiegła w tej fazie rywalizacji.

Bieg półfinałowy Kowalczyk przebiegał identycznie jak ćwierćfinał. Polka prowadziła od startu i niezagrożona zameldował się pierwsza na mecie. Walka trwała o drugie miejsce, dające bezpośredni awanse do finału. Wygrała ją Finka Anne Kylloenen, która straciła do Justyny 1,1. Za nią przybiegły Szwedka Ida Ingemarsdotter (1,7), Smutna (1,8), Szwedka Stina Nilsson (3,3) i Finka Krista Lahteenmaki (21,5).

W drugim półfinale ponownie bardzo dobry finisz zaprezentowała Jean, która wyprzedziła o 0,3 s Bjoergen. Niespodzianką było dopiero czwarte miejsce Randall, ale ona miała problemy z nartami, ślizgała się na podbiegach. Ponieważ ten biegł był wolniejszy niż pierwszy, to szczęśliwymi przegranymi okazały się Ingemarsdotter i Smutna.

Można się było obawiać, czy w finale Polce nie zagrożą Jean czy Bjoergen, ale nic z tych rzeczy. Kowalczyk ponownie objęła prowadzenie od startu i z każdym metrem zwiększała przewagę. W finale rywalki nie były w stanie nadrabiać nawet na prostej. Dopiero na finiszu Justyna prowadząc zdecydowanie trochę zwolniła ciesząc się ze zwycięstwa.

Jej czas na mecie to 3.56,0. Na drugim miejscu przybiegła Bjoergen, która straciła do naszej zawodniczki 2,8 s. Na podium zmieściła się jeszcze Kylloenen (6,0), a kolejna pozycje zajęły Jean (6,6), Smutna (6,8) i Ingemarsdotter (16,5).

Była to pierwsza pucharowa porażka Bjoergen w tym sezonie. Wcześniej na startowała sześciokrotnie i za każdym razem zwyciężyła.

- Planowałam ostro wystartować, bo w dalszej części trasy znajdował się trudny technicznie zjazd, który chciałam pokonać samotnie. Bardzo się cieszę z pierwszego zwycięstwa po Tour de Ski - powiedziała na mecie Polka.

Sobotnie zwycięstwo Kowalczyk to dobry prognostyk przed zbliżającymi się mistrzostwami świata. W Val di Fiemme w tej samej konkurencji walka o medale odbędzie się już w czwartek.

Mistrzyni olimpijska z Vancouver w biegu na 30 km wygrała w PŚ po raz 25. w karierze i umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej tego sezonu. Drugą, Norweżkę Therese Johaug, wyprzedza o 525 pkt, a Bjoergen, która jest szósta, traci do Polki już 830.

Na niedzielę w Davos zaplanowano bieg indywidualny na 10 km techniką dowolną. Ta konkurencja także znajduje się w programie MŚ. Panie będą rywalizować w niej 26 lutego.

Wyniki sprintu techniką klasyczną w Davos:

 1. Justyna Kowalczyk (Polska)          3.56,0

 2. Marit Bjoergen (Norwegia)       strata 2,8 s

 3. Anne Kylloenen (Finlandia)             6,0

 4. Aurore Jean (Francja)                  6,6

 5. Katerina Smutna (Austria)              6,8

 6. Ida Ingemarsdotter (Szwecja)          16,5

Klasyfikacja generalna PŚ (po 20 z 29 zawodów):

  1. Justyna Kowalczyk (Polska)            1472 pkt

  2. Therese Johaug (Norwegia)              947

  3. Kikkan Randall (USA)                   906

  4. Kristin Stoermer Steira (Norwegia)     869

  5. Anne Kylloenen (Finlandia)             790

  6. Marit Bjoergen (Norwegia)              642

  7. Heidi Weng (Norwegia)                  640

  8. Krista Lahteenmaki (Finlandia)         569

  9. Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia)  558

 10. Denise Herrmann (Niemcy)               462

...

103. Paulina Maciuszek (Polska)               7

Klasyfikacja sprintów (po 7 z 10 zawodów):


1. Kikkan Randall (USA)                    388

 2. Justyna Kowalczyk (Polska)              254

  3. Maiken Caspersen Falla (Norwegia)       250

Jak oceniasz wygraną Kowalczyk w Davos?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje