• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Cracovia - Lechia Gdańsk 2-1. Krzysztof Piątek: Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam

Krzysztof Piątek został bohaterem spotkania. Najpierw zdobył gola głową, a w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny. Jaki wpływ na jego postawę miał fakt, że dobę wcześniej… skrytykował go trener Michał Probierz?

Ekstraklasa: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

- Rzadko krytykuję publicznie piłkarza, ale nie mam wyjścia, skoro rozmowy indywidualne nie pomagają... Wiele razy rozmawiałem z Krzyśkiem na temat jego zachowania, a to ciągle się nie zmienia. Nie wypada, by zawodnik co chwilę machał rękoma i miał o wszystko pretensje. Jeśli chce wskoczyć na w wyższy poziom, to musi to zmienić - mówi trener Probierz na czwartkowej konferencji prasowej.

Minęło niewiele ponad doba i Piątek odpowiedział dwoma bramki. Nie zamierzał ich jednak używać jako broni przeciwko trenerowi, a wręcz przeciwnie.

- Trener ma 100 proc. racji. Ta gestykulacja jest niepotrzebna. Nie mogę robić takich rzeczy. Jestem kapitanem drużyny i chcę dla niej jak najlepiej. Jeśli kogoś uraziłem machaniem rękami, to przepraszam. Dwa gole? Po to jestem kapitanem, by ciągnąć ten wózek, ale zasługa jest całej drużyny, bo dobrze zagraliśmy. W pierwszej połowie mieliśmy mniej sytuacji, druga już była dużo lepsza i przechyliliśmy szalę na swoją korzyść - podkreśla Piątek.

Napastnik Cracovii błysnął nie tylko dwoma golami, ale też żelaznymi nerwami. Przed podyktowaniem karnego sędzia długo analizował powtórkę wideo, a Piątek do piłki podszedł już grubo po 90. minucie.

- Fajnie, że wytrzymałem ciśnienie w końcówce. Napastnik jest zadowolony jak strzela bramki i super, że dziś udało się zdobyć dwie. Dedykuję je ojcu, bo bardzo mnie wspiera, jest dla mnie rygorystyczny i ostry. Chce, żebym był jak najlepszy... Gola dedykuję także dziewczynie, bo o mnie dba - uśmiecha się Piątek.

Napastnik Cracovii na gorąco także przeanalizował całe spotkanie.

- Mecz się tak poukładał, że Lechia na początku też nie chciała atakować, pewnie planowała nas ukłuć z kontry. Straciliśmy głupio bramkę, ale poszliśmy do przodu i fajnie, że przechyliliśmy szalę na swoją korzyść. Lechia kadrowo jest bardzo mocna, ale u nas zawodników dobrych też nie brakuje - zapewnia Piątek.

Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Piątek | Cracovia | Lechia Gdańsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje