• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 5 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 6 .Korona Kielce (30 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (28 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (28 pkt.)

Zagłębie Lubin - Wisła Płock 2-2 w meczu ósmej kolejki Ekstraklasy

Niespodzianka w Lubinie! Zagłębie straciło pierwsze punkty u siebie i nie wykorzystało okazji, by oderwać się na trzy punkty od Lecha Poznań na górze tabeli Ekstraklasy. "Miedziowi" prowadzili już 2-0 z Wisłą Płock, by zremisować 2-2.

W przerwie reprezentacyjnej płocczanie wzmocnili się dwoma byłymi zawodnikami Wisły Kraków, Semirem Stiliciem i Alanem Urygą, ale dziś nie znaleźli się oni jeszcze w kadrze meczowej. Faworytem spotkania było Zagłębie.

Reklama

Pierwsze minuty niespodziewanie należały do Wisły, która ostatnie spotkanie ligowe przegrała 0-4 z Górnikiem w Zabrzu. W siódmej minucie Jakub Łukowski uderzył z dystansu nad bramką Zagłębia. Po chwili, strzałem z daleka, Damian Szymański próbował zaskoczyć Martina Polaczka, lecz piłka przeleciała obok słupka.

W 15. minucie znów szczęścia próbował Szymański, uderzając zza pola karnego. Polaczek złapał piłkę, choć "na raty", po mocnym strzale piłkarza gości.

Gospodarze wolno się budzili. Po kwadransie Filip Starzyński strzałem z ostrego kąta chciał zaskoczyć Seweryna Kiełpina, ale piłka przeleciała wzdłuż bramki Wisły. Za moment "bombę" na bramkę gości posłał Arkadiusz Woźniak, lecz na drodze piłki stanął Igor Łasicki, który został niemal znokautowany uderzeniem w twarz.

W 23. minucie gol dla Zagłębia wydawał się nieuchronny, ale Jakub Świerczok z kilku metrów przeniósł piłkę nad bramką, kończąc akcję Woźniaka i Bartłomieja Pawłowskiego, którego techniczny strzał został zablokowany.

W ostatnim kwadransie pierwszej połowy lubinianie przycisnęli i zadali dwa mocne ciosy. W 34. minucie Starzyński odszukał w polu karnym Świerczoka. Ten dwoma zwodami wkręcił w ziemię Damiana Byrtka i nie dał szans Kiełpinowi.

Dwie minuty później było już 2-0. Dominik Furman tak niefortunnie podawał piłkę do własnego bramkarza, że przejął ją Bartłomiej Pawłowski, ograł Kiełpina i posłał do siatki.

Przed przerwą goście odpowiedzieli jeszcze mocnym strzałem z dystansu Szymańskiego. Piłkę odbił Polaczek. Do przerwy 2-0.

Wiślacy nie złożyli broni i 12 minut po wznowieniu gry Mateusz Piątkowski zdobył kontaktową bramkę. Napastnik gości dołożył nogę po akcji lewą stroną, wprowadzonego w 46. minucie, Giorgiego Merebaszwilego. To pierwszy gol stracony w tym sezonie u siebie przez Zagłębie.

"Miedziowi" niemal natychmiast mogli odskoczyć na dwie bramki. Kiełpin jednak znakomicie zatrzymał strzał z bliska Świerczoka, po znakomitym podaniu Pawłowskiego. W odpowiedzi, po kontrze, nad bramką gospodarzy główkował Nico Varela.

W 69. minucie właśnie Varela uciszył, i tak niezbyt głośne, trybuny w Lubinie, zdobywając wyrównującą bramkę z rzutu karnego. Chwilę wcześniej Merebaszwili "zatańczył" z piłką w polu karnym i został ścięty przez Woźniaka.

Zagłębie po raz pierwszy w sezonie zostało zatrzymane u siebie. Wisła podniosła się po klęsce w Zabrzu i pokazała charakter.

WS

Po meczu powiedzieli:

Jerzy Brzęczek (trener Wisły): "Jesteśmy szczęśliwi, bo jako pierwsi zdobyliśmy w tym sezonie w Lubinie bramki i zabraliśmy Zagłębiu punkty na ich stadionie. Jesteśmy zadowoleni, bo udało nam się wyciągnąć wynik ze stanu 0-2. W przerwie zachowaliśmy spokój, a dokonane zmiany przyniosły bardzo dobry efekt. Gratuluję moim chłopakom, bo pokazali charakter, ambicję i zaangażowanie. Popełniliśmy proste błędy przy golach, ale pokazaliśmy też dobrą grę i została ona wynagrodzona. Z dużą radością będziemy wracali do Płocka".

Piotr Stokowiec (trener Zagłębia): "Trudny do oceny dla nas mecz i jestem zły, że nie udało nam się dobyć dzisiaj trzech punktów. Zabrakło trzeciej bramki, która by przypieczętowała naszą wygraną. Mieliśmy kilka sytuacji i mogliśmy potwierdzić jeszcze przynajmniej jednym golem naszą przewagę. Zremisowaliśmy ten mecz na własne życzenie. Popełniliśmy zbyt proste błędy przy stracie bramek i musimy je wyeliminować, bo nie możemy tak grać, jeżeli chcemy walczyć o coś więcej. Piłka uczy pokory i musimy przełknąć tę gorzką pigułkę. To kolejny mecz, kiedy Merebaszwili dał nam się we znaki. Wisła zawsze psuła nam sporo krwi w Lubinie i dzisiaj sytuacja się powtórzyła. Teraz trzeba już jednak patrzeć w przyszłość i myśleć o kolejnych meczach".

Zagłębie Lubin - Wisła Płock 2-2 (2-0)

Bramki: 1-0 Jakub Świerczok (34.), 2-0 Bartłomiej Pawłowski (36.), 2-1 Mateusz Piątkowski (57.), 2-2 Nico Varela (69. z karnego).

Żółte kartki - KGHM Zagłębie Lubin: Jakub Świerczok, Sasa Balic, Lubomir Guldan. Wisła Płock: Igor Łasicki, Giorgi Merebaszwili.

Sędzia: Zbigniew Dobrynin. Widzów: 5178.

KGHM Zagłębie Lubin: Martin Polaczek - Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Sasza Balić - Alan Czerwiński, Jarosław Kubicki, Arkadiusz Woźniak (71. Adam Matuszczyk), Filip Starzyński, Daniel Dziwniel - Bartłomiej Pawłowski (85. Adam Buksa), Jakub Świerczok (74. Patryk Tuszyński).

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Damian Byrtek, Patryk Stępiński - Jakub Łukowski (60. Konrad Michalak), Adam Dźwigała (46. Giorgi Merebaszwili), Dominik Furman, Damian Szymański (81. Damian Rasak), Nico Varela - Mateusz Piątkowski.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Zagłębie Lubin | Wisła Płock

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama