• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1

Korona Kielce pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1 w meczu otwierającym 5. kolejkę Ekstraklasy. To pierwszy komplet punktów kielczan w obecnym sezonie. Podbeskidzie wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo.

Kielczanie rozpoczęli agresywnie i ofensywnie, spychając Podbeskidzie do głębokiej defensywy. W 19. minucie jeden z piłkarzy gości wybił na oślep piłkę sprzed własnej bramki, przejął ją Paweł Sobolewski, wrzucił na 11. metr do Marcina Żewłakowa i napastnik Korony mógł cieszyć się z pierwszego gola zdobytego w złocisto-krwistych barwach.

Reklama

Gospodarze mogli cofnąć się i czekać na okazję do kontry. Po jednej z nich Tomasz Lisowski obiegł obrońcę i wpadł z piłką w pole karne rywali, ale widząc biegnącego w jego kierunku bramkarza, rzucił się na murawę. Pad był równie efektowny, co żenujący, podobnie zresztą jak jego zdziwienie i pretensje do arbitra za żółtą kartkę.

W kolejnej akcji Podbeskidzie znów łatwo straciło piłkę i tym razem Łukasz Sierpina pędził lewym skrzydłem, huknął z całej siły, ale ponad poprzeczką.

W 38. minucie znakomicie po ziemi strzelił Robert Demjan, ale Zbigniew Małkowski zaliczył kapitalną interwencję. Po chwili arbiter odesłał na trybuny trenera bramkarzy Korony Macieja Szczęsnego. W doliczonym czasie gry bielszczanie zmarnowali rzut wolny tuż zza pola karnego.

W 55. minucie duży błąd popełnił Michal Piter-Bucko - przegrana walka o piłkę z Maciejem Korzymem - po kilkudziesięciometrowym podaniu Pawła Golańskiego - kosztowała Podbeskidzie utratę drugiego gola.

Dziesięć minut później Małkowski po raz drugi uratował Koronę broniąc z bliska strzał Kamila Adamka. Podbeskidzie przycisnęło i niepilnowany Damian Chmiel wykorzystał podanie Adamka.

Korona miała wyśmienitą okazję, aby dobić rywala w 76. minucie, gdy po kontrze trzech kielczan miało przed sobą już tylko Richarda Zajaca, ale Sierpina strzelił prosto w bramkarza.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Korona Kielce - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1 (1-0)

Bramki: Marcin Żewłakow (19.), 2-0 Maciej Korzym (55.), 2-1  Damian Chmiel (67.)

Żółta kartka - Korona Kielce: Paweł Golański, Artur Lenartowski, Tomasz Lisowski, Vlastimir Jovanovic. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Dariusz Łatka, Damian Chmiel, Piotr Malinowski.

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 6˙143.

Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Pavol Stano, Tomasz Lisowski - Maciej Korzym (63. Kamil Kuzera), Vlastimir Jovanovic, Paweł Sobolewski, Artur Lenartowski, Łukasz Sierpina (87. Tadas Kijanskas) - Marcin Żewłakow (71. Michał Janota).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac - Sławomir Cienciała, Juraj Dancik, Michal Piter-Bucko, Krzysztof Król - Damian Chmiel, Liran Cohen (65. Piotr Malinowski), Dariusz Łatka (46. Kamil Adamek), Piotr Koman, Sebastian Ziajka (59. Fabian Pawela) - Robert Demjan.

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje