• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 3 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 4 .Lech Poznań (33 pkt.)
  • 5 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 6 .Wisła Kraków (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (30 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)

Lech Poznań - Górnik Łęczna. Zanosi się na rekord przy Bułgarskiej

​Jest praktycznie przesądzone, że komplet 40 tys. widzów obejrzy niedzielny pojedynek Lecha Poznań z... Górnikiem Łęczna. W kasach zostało zaledwie sześć tysięcy wejściówek.

Powody takiego stanu rzeczy są aż trzy. Po pierwsze: Lech rewelacyjnie spisuje się tej wiosny, wygrał wszystkie sześć spotkań. Gra efektownie i efektywnie - podopieczni trenera Nenada Bjelicy strzelili już 17 goli, stracili zaledwie jedną. To przyciąga ludzi na stadion. Po drugie - w niedzielę przypadają akurat 95. urodziny Lecha, które idealnie nakładają się na mecz z Górnikiem.

Reklama

Pierwotnie Ekstraklasa SA wyznaczyła to spotkanie na piątek, ale Lech poprosił o przesunięcie. W niedzielę, a już zwłaszcza o godz. 15.30, łatwiej jest wypełnić trybuny. Spora część osób dojeżdżających spoza Poznania może bowiem wrócić do domów jeszcze przed nocą. Wreszcie po trzecie: Lech akurat przy okazji meczu z niezbyt atrakcyjnym rywalem, a takim w Poznaniu jest Górnik Łęczna, organizuje akcję "Kibicuj z Klasą". Zaprasza za darmo na swój stadion zorganizowane grupy dzieci i młodzieży do lat 16, jeżeli ich wychowawcy zgłoszą to wcześniej w klubie.

Jesienią podobnie było przy okazji starcia z Arką Gdynia. Mecz był słaby, ale atmosfera na trybunach - znakomita. Na Inea Stadionie zasiadło 39 539 widzów, z tego ok. 20 tys. przyszło w ramach akcji "Kibicuj z Klasą". Teraz klub wcześniej ogłosił zakończenie zgłoszeń, bo chętni pewnie zapełniliby większą część stadionu. - Nie policzyliśmy jeszcze wszystkich zgłoszeń, ale zakładamy, że to ok. 16-17 tys. dzieci - mówi rzecznik prasowy "Kolejorza" Łukasz Borowicz.

Lech będzie więc świętował swoje urodziny w obecności prawdopodobnie rekordowej liczby widzów w tym sezonie przy Bułgarskiej. Aby tak się stało, na trybunach musi zasiąść więcej niż oglądało wspomniany już mecz z Arką. Na dziś wydaje się to pewnie - o godz. 15 we wtorek poznański klub ogłosił, że w kasach zostało już tylko sześć tysięcy wejściówek. Być może stawką tego spotkania będzie pozycja lidera - stanie się tak, jeśli w sobotę Jagiellonia Białystok nie wygra meczu w Szczecinie. A co ciekawe, kolejny rekord frekwencji w Lotto Ekstraklasie może paść już 9 kwietnia. Wtedy do Poznania przyjedzie Legia Warszawa.

Andrzej Grupa

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje