• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Lech Poznań. Nenad Bjelica: Z Arką zagra Marcin Wasielewski

Lech Poznań po raz pierwszy będzie musiał sobie radzić bez trenera Nenada Bjelicy, który za karę obejrzy spotkanie z Arką Gdynia z trybun. W wyjściowym składzie „Kolejorza” pauzujących za żółte kartki Tomasza Kędziorę i Jana Bednarka zastąpią Lasse Nielsen i Marcin Wasielewski.

Bjelica już całą drugą połowę ostatniego meczu z Lechią Gdańsk obserwował z trybun - sędzia Szymon Marciniak wyrzucił go bowiem ze scysję ze Sławomirem Peszko tuż po gwizdku oznaczającym przerwę. Mógł jednak porozmawiać z zawodnikami w szatni i przygotować ich do drugiej części. Teraz takiej możliwości mieć nie będzie. - Muszę jeszcze porozmawiać z kierownikiem drużyny jak jest tu w Polsce, bo nie wiem. We Włoszech nie mogłem wchodzić do szatni, ale to nie był problem, bo mieliśmy z Rene Pomsem przygotowaną strategię. Teraz też pojawi się plan A i plan B. Akceptuję tę karę, nie jest ona dla mnie żadnym problemem. Swoje opcje będziemy realizować w zależności od tego, jak się spotkanie będzie układało - mówi trener Lecha Nenad Bjelica.

Reklama

Chorwat przypomniał też, że we Włoszech zdarzało mu się oglądać mecze z trybun. - Dwa razy od początku meczu, ale chyba cztery czy pięć razy lądowałem na trybunach. Tyle że tam machniesz ręką i już cię wysyłają za barierki. Nic nie można zrobić, słowem skrytykować, bo raz zrobisz tak [tu Chorwat machnął ręką - red.] i idziesz na trybuny - wspominał. Problem w tym, że także podczas pracy w Austrii Wiedeń zdarzyło się wylecieć z ławki. - Tylko raz, miałem dyskusję z sędzią w przerwie. Zapytałem go tylko, czy w ogóle możemy walczyć o zwycięstwo i to wystarczyło. A sędzią był Włoch - mówił Bjelica uśmiechając się pod nosem. Spotkanie z Atletico Madryt prowadził bowiem Daniele Orsato, a obecny szkoleniowiec "Kolejorza" nie mógł prowadzić mistrza Austrii w rewanżu w Hiszpanii.

W Lechu dojdzie zapewne do kilku zmian w składzie. Dwie z nich wymuszają żółte kartki - po czwartej pauzuje bowiem Tomasz Kędziora, a po ósmej Jan Bednarek. Z zastąpieniem Bednarka nie będzie problemu, bo duet Lasse Nielsen - Maciej Wilusz rozgrywał już tej wiosny niezłe spotkania. Z kolei Kędziora wystąpił we wszystkich meczach sezonu w pełnym wymiarze czasowym. Teraz na szerokie wody zostanie wysłany jego zmiennik Marcin Wasielewski, którego doświadczenie na poziomie pierwszego zespołu to raptem jedno wejście w doliczonym czasie gry w starciu z Bruk-Betem Nieciecza. Można się też spodziewać, że od pierwszej minuty na boisku pojawią się Maciej Gajos, Dawid Kownacki i Darko Jevtić. - Mają szansę, jak inni zawodnicy. Pracują dobrze, są w formie, zobaczymy więc po piątkowym porannym treningu. A skład? Zawsze gra najlepszy - mówił Bjelica. Kadrę Lecha na mecz w Gdyni uzupełnili Nicki Bille i Dariusz Dudka, a pozyskany niedawno Elvis Kokalović ma niegroźny uraz kolana.

W pierwszym spotkaniu tych drużyn w Poznaniu padł remis 0-0. Lech bił głową w gdyński mur, bo Arka od pierwszej do ostatniej minuty tylko się broniła. Teraz pewnie będzie niewiele inaczej. - Zobaczymy w trakcie spotkania, czy będziemy mieli możliwość atakowania. Proszę pamiętać, że jesteśmy po pięciu miesiącach pracy od tamtego spotkania. Na pewno Arka to dobry zespół w obronie, ma też niezłych piłkarzy ofensywnych, a my musimy być skoncentrowani i agresywni - przyznał trener Lecha.

Początek meczu Arki z Lechem - w piątek o godz. 20.30.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Nenad Bjelica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje