• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Maciej Skorża: To były bardzo ciężko wywalczone trzy punkty

- To były bardzo ciężko wywalczone trzy punkty. Drużyna pokazała charakter, to jest godne podkreślenia - mówił Maciej Skorża po zwycięstwie Lecha Poznań nad Lechią Gdańsk 2-1 w drugiej kolejce Ekstraklasy.

- Na pewno, gdy przegrywa się po bramce w doliczonym czasie gry, to bardzo boli. Druga połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, odrobiliśmy straty, a mogliśmy nawet zdobyć zwycięską bramkę. W ostatnich minutach zabrakło nam jednak cwaniactwa i wyrachowania. Kilka razy przejmowaliśmy piłkę w środku pola, ale niepotrzebnie próbowaliśmy ją szybko rozgrywać, nie patrząc na to, że to już doliczony czas gry. A szkoda, bo jeden punkt zdobyty na boisku w Poznaniu byłby dla nas ważny - powiedział Jerzy Brzęczek, trener Lechii Gdańsk.

Reklama

Gospodarze prowadzenie objęli w 19. minucie po precyzyjnym strzale Kaspra Haemaelaeinena. Wyrównał uderzeniem głową Rafał Janicki (75.), a zwycięstwo "Kolejorzowi" dał Marcin Robak, dla którego była to pierwsza bramka zdobyta dla Lecha.

- Chcemy zająć w tym sezonie lepsze miejsce niż w ubiegłym, gdy skończyliśmy ligę na piątej pozycji. Początek na pewno nie jest optymalny, bo przegraliśmy pierwszy mecz z Cracovią na swoim stadionie, ale dzisiaj w Poznaniu zasłużyliśmy na co najmniej jeden punkt.

- Zmieniłem Sebastiana Milę i uważam, że Bruno Nazario dał dobrą zmianę. Mieliśmy w linii środkowej, w pewnych momentach, przewagę, ale nie potrafiliśmy wykorzystać okazji do kontrataku - dodał Brzęczek.

- To były bardzo ciężko wywalczone trzy punkty. Drużyna pokazała charakter, to jest godne podkreślenia. Ta stracona bramka podziałała na nas mobilizująco, cieszę się z takiej reakcji, bo końcówka należała już do nas. Akcja bramkowa była godna mistrza Polski - stwierdził Maciej Skorża, trener Lecha.

- Sam przebieg meczu już tak optymistycznie nie wyglądał. O ile w pierwszej połowie, po zdobytej bramce kontrolowaliśmy grę, to w drugiej po wejściu Kuświka już to groźnie wyglądało. Nie panowaliśmy w środkowej strefie. Niektórzy - delikatnie mówiąc - nie byli w najwyższej formie. Był taki fragment, gdy Lechia coraz bardziej brała sprawy w swoje ręce i ta bramka wisiała w powietrzu. Robiliśmy zmiany, staraliśmy się reagować.

- Mogę wyróżnić Marcina Robaka, zagrał najlepszy mecz w barwach Lecha i okrasił go zwycięskim golem. Bardzo dobrze zaprezentował się też Denis Thomalla, ale najbardziej ucieszyło mnie te 30 minut Gergoe Lovrencsicsa, bo to zawodnik wyjątkowo ważny dla Lecha.

- Trudno być spokojnym przed meczem z Bazyleą, nawet jakbyśmy wygrali 6-0, to nie byłbym spokojny. Bo drużyna, która tu przyjedzie, jest z innej rzeczywistości. Umiejętnościami i organizacją gry jest na znacznie wyższym poziomie niż nasza Ekstraklasa. Powiedziałem zawodnikom w szatni, że w środę muszą zagrać mecz życia - mówił Skorża.

Andrzej Grupa

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Ekstraklasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje