• 1 .Legia Warszawa (38 pkt.)
  • 2 .Lech Poznań (36 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (36 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (36 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (32 pkt.)
  • 6 .Arka Gdynia (31 pkt.)
  • 7 .Korona Kielce (31 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (31 pkt.)

Legia Warszawa wydała 20 zakazów stadionowych

Klub piłkarski Legia Warszawa wydał do tej pory 20 zakazów stadionowych - poinformowała rzeczniczka prasowa stołecznego klubu Izabela Kuś. To wynik zamieszek, jakie miały miejsce w niedzielę na stadionie w trakcie meczu z Jagiellonią Białystok.

- Nadal są analizowane materiały dowodowe i prawdopodobnie tych zakazów będzie jeszcze więcej. Wszystkie będą obowiązywały na dwa lata. To maksymalna kara, jaką może nałożyć klub - dodała Kuś.

Reklama

Ośmiomiesięcznym ograniczeniem wolności i dwuletnimi zakazami stadionowymi ukarał we wtorek także stołeczny sąd trzech pseudokibiców. W trakcie zamieszek zatrzymano w sumie 38 osób.

Jak powiedział we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Przemysław Nowak, policja przekazała stołecznemu sądowi wnioski o ukaranie w trybie przyspieszonym trzech osób za udział w zbiegowisku oraz udział w bójce.

Dodał, że sprawy innych osób, którym nie postawiono zarzutów w trybie przyspieszonym, policja przekazała prokuraturze rejonowej na Śródmieściu. Analizuje ona materiały by zdecydować, czy stawiać zarzuty w trybie zwykłym.

Po niedzielnych wydarzeniach na stadionie policja wystąpiła do wojewody o wydanie decyzji, by najbliższe trzy mecze rozegrano na Legii bez publiczności; złoży też zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez organizatora. Mecz na stadionie przy ul. Łazienkowskiej został przerwany - przez przedstawiciela Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy - po tym, jak na trybunach doszło do bijatyki.

Policja skieruje też prośbę do spółki Ekstraklasa o objęcie zakazem wyjazdowym kibiców Jagiellonii Białystok i Legii do końca sezonu oraz złoży zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez organizatora w związku z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych.

Policjanci pojawili się na trybunach trzy minuty po prośbie organizatora o interwencję. Musieli sforsować bramę, ponieważ nie było przy niej pracownika ochrony, a gdy się pojawił, oświadczył, że nie ma klucza.

W ocenie szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza całą winę za zajścia podczas meczu ponosi jego organizator, czyli Legia, który zbyt późno wystąpił z wnioskiem o wprowadzenie sił policyjnych na teren stadionu oraz popełnił "rażące zaniedbania przy zabezpieczeniu widowiska". - Polityka władz klubu, która jest absolutną tolerancją wobec bandytyzmu stadionowego i chuligaństwa, tak właśnie się kończy - mówił minister.

Mecz został przerwany po pierwszej połowie przy stanie 0-0. W środę o godz. 15.30 ma się zebrać Komisja Ligi i podjąć decyzję w sprawie całego zajścia.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Jagiellonia Białystok | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje